• Wpisów: 1021
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 11 dni temu, 11:50
  • Licznik odwiedzin: 193 430 / 2084 dni
 
nessy78
 
#make up #makijaz #nude #dziewczecy makijaz #vamp #sexy #zmyslowo #zmyslowy makijaz #sexy makijaz #dziewczecy makijaz #roz #lipgloss #czerwien #usta #oczy #smokey eyes #kocie oczy #subtelnosc #naturalnosc #nude #saute #naturel #lekkosc #decentnosc #swierzosc
malujemy sie aby sie podobac... po to aby przyciagac na siebie uwage... a tak wogole to w ktorych makijazowych look's widza nas mezczyzni...
look I - nude
wiekszosc mezczyzn, gdy sie ich zapytamy odpowie, ze podobaja im sie kobiety bez makijazu. ale to ironia losu, bo jakos oni wlasnie tych bez makijazu nie dostrzegaja. tak wlasciwie, gdy mezczyzni tak mowia, to chodzi im o kobiety, ktore subtelnie umia podkreslic swoja urode oraz zatuszowac bledy bez wygladania na umalowana. naturalny makijaz nie powinien sie nigdy w oczy rzucac, taki zatem makijaz wywoluje w mezczyznach, ze jestesmy postrzegane za niewinne, swierze, subtelne wprost boskie... wygladam w ich oczach swierzo i mlodo.
zasady
- niedoskonalosci cery powinny byc zaretuszowane tzw. concealer, ktory musi byc dobrze dobrany pod kolor cery. calosc twarzy zatem pokrywamy nie wielka iloscia make up, unikac nadmiernych warst, bo wtedy powstanie tzw. "efekt maski". kolor make up powinien byc zblizony do twarzy. ja uzywam make up marki clinque, jest fantastyczny, o lekkiej konsystencji, choc ma swoja cene, ale inwestycja absolutnie sie oplaca
- na powieki nalozyc tez odrobine make up, aby zniknely przebarwienia
- rzesy pomalowac delikatnie czarna lub brazowa maskara,  absolutne "no go!!!" nie nakladac nienaturalnej grubej warstwy, kazdy wlosek powinien subtelnie odstawac, tak jak by zostal musniety  kolorem
- usta pomalowac lipgloss lub subtelna, decetna szminka w stylu nude
nude-look-bei-dkny-400x500-316802.jpg

90750.jpg

look II - sexy-zmyslowo
dla mezczyzn zawsze przesadny makijaz bedzie dzialal w sposob odstraszajacy. ale istnieje pewien poziom intensywnosci w makijazu, ktory wzbudza w mezczyznach zafascynowanie, pozadanie i magie. nie ma mowy tutaj o jakis kosmetycznych eksperymentach makijazowych jak np. niebieskie usta. chodzi tutaj raczej o rownowage pomiedzy kobieta z klasa a tzw. kobieta vamp. smokey eyes sprawdzaja sie tutaj jako makijaz oczu, a usta w soczystym ale subtelnym czerwonym odcieniu sprawia, ze mu oddechu zabraknie.
zasady
- cera powina byc oczywiscie bez skazy - skoregowana, pokryta dobrze dobranym make up i przypudrowana, bo czerwona szminka ma ten mankament, ze wydobywa wswzystkie niedoskonalosci.
- na oczy powinien byc wybrany klasyczny czarny cien lub odcien szarego lub brazowego cienia. oczy malujemy w stylu smokey eyes.
- rzesy powinny byc zatem pomalowane maskara nieco grubiej
- usta obrysowujemy starannie kredka konturowa a potem nakladamy na nie soczysta czerwona szminke
c9a05f02fdba82299349b71e909dc4fa.jpg

52278.jpg

tumblr_mdl5uhCu7d1rl8yi0o1_500.jpg

look III - niewinny makijaz
widoczny makijaz przypadnie takze mezczyzna do gustu. ale ten nie powinien byc razacy lub jaskrawy. mowa jest tu raczej o jasnych, perlowych kolorach, jak dziewczecy roz, ktory jest oznakiem swierzosci. dodaje on twarzy mlodosci, blasku i rozswietal ja w delikatny sposob. taki wlasnie look wywoluje w meszczyznach poczucie, ze kobieta jest delikatna, niewinna, krucha i az maja zamiar ja otulic.
zasady
- cera powina byc idealna, rozswietlona za pomoca rozswietlacza, o ton jasniejszego od naturalnej karnacji. cera powina sie delikatnie swiecic.
- oczy moga byc np. pomalowane perlowo-zlotym cieniem, lub w koloze srebra, blekitu pastelowego czy rozu.
- rzesy powiny byc delikatnie wytuszowane, brazowa maskara
- poliki delikatnie musniete rozem
- usta zatem perlowo-cukrowy kolor pomalowane
120443.jpg

tumblr_mg1uaqKWmR1rto5h2o1_500.jpg

make-up-factory-trend-look-springsummer-2013-L-wT6op1.jpeg


ps: sorry, ze moja pisownia bywa nie idealna, ale jak moze wiecie lub nie... od prawie 24 lat zyje w niemczech, w polsce chodzilam tylko do 4 klasy a 9 lat temu ze wzgledu na stanowisko w pracy uczylam sie od nowa pisac po polsku i czytac... chyba az tak zle nie jest... ale strawie wasza krytyke i przyjmuje chetnie wasze rady i poprawki... przecierz nikt nie jest idealny :) :) :) :)

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    michalrals
    Fajna strona, nawet ciekawy wpis, dodam se do ulubionych niech strace :)
     
  •  
     
    @gość: ze wszystko musi rosna jak i niemowle ktore sie rodzi tez musis rosnac i poznawac swiat i ludzi tak to jest z miloscia i wszystkimi innymi uczuciami. a moze powines sie uwolnic od tej jednej kobeity i zaczac sie rozgladac za inna. moze tak bedzei lepiej. wiezs, zawsze jak ja staram sie jego puscic, o mam niby pewnosc ze puscilam prawie to mam nawroty i mysle o nim i rozpaczam i jestem smutna, ja chyba jestem taka emocionalna, ze nie jestem w stanie go puscic, co jest moim koncem, moim skazaniem ok koncze ale na teraz, bo jutro mam tyle do roboty jeszcze i zakupy i potem szblo dlaej tapetowanie itd. mlych snow dla ciebei :)
     
  •  
     
    @gość: nie. ludzie sa strasznei egoistyczni, strasznie zlosliwi, podli i lubia krzywdzic innych, chca tak osiagac cele jak i prywatne tak i w pracy. przezylam nie jedna taka sytuacje. kiedys w pracy, bylam strasznei zle traktowana przez grono kilku kobiet, one zrobily sobei to dla sportu, ze bede mi dokuczaly. jestem kompl. innym typem od nich, bardzo drobnej i szczuplej budowy a one raczej masywne i powiem tak brzydko grube. strasznei mi dogryzaly ze wzgledu na moja drobna figure i nawet na pewnej zabawie firmowej mi jedna z nich wspomniala, ze nigdy by one nie potrafily ze mna byc zaprzyjaznione, bo jestem taka chuda. teraz wiem, bo sobei uswiadomilam, ze wprost glupie baby. kobiety we wieku po trzydziestce, po czterdziestce i po piedziesiatce a mozg na poziomie owada albo ani i  nie. ale ok. rozdzial zamkniety z tymi babami. ja nei bede dla nikogo grubla czy zmieniala mojego wizerunku, robie to tylko i wylacznie dla mnie. czuje sie fantastycznei, gdy jestem bardzo drobna. mysle,
     
  •  
     
    @gość: wiesz mysle, ze nic nie zmienia to, choc mi jest barzdo cieszko pisac o ilosc, bo nie umie wprost, czuje sie tak na miliony kawalkow rozwalona, pomimo to nie mam nic przeciwko utrzymywaniu z toba kontaktu i wymienianiu sie plynosci naszych mysli. przepraszam, moje mysli sa chaotyczne i szybkie i jest ich mnostwo, ale taka juz jestem. gdy ja podaja ludzia reke, tez im sie w oczy patrze, bo oczy sa zwierciadlam naszej duszy. ciekawe co w moich oczach zobaczyles, co z nich odczytales... :) przepraszam, ze pooludniu tak napisalam, ale jestem strasznie wyczerpana przez ten remont, jest tak wiele roboty a chce sie wyrobc do polowy maja, bo potem zaplanowany mam urlop, bym chciala odpoczac, bo jestem strasznei wymordowana, dotego czuje, ze cos ne tak jest, ze moje nerki, ze z nimi cos zlego sie dzieje. ale masz racje, wiele ludzi ale zyje tak jak ty kiedys, ze wykorzystuje kobiety/lub mezuczyzn aby dojsc do celu i to jest im kompl. obojetnie, nawet gdy ta jedna osoba ma uczucia a druga
     
  •  
     
    @gość: zrobic. zycze soebi ten jeden boski moment, wiecje sobei nie zycze, a potem moge juz umrzec, to jest moje zyczenie wiecej czy mniej nie. przebacz nie umie juz. bo sie rozpadlam na miliony kawalkow.
     
  •  
     
    @gość: staralam sie , staram sie i bede sie starala nikogo nie krzywdzic. ale ja juz jako dziecko,bo moja mama mi to mowila bylam taka, ze nie potrafilam nikogo krzywdzic. pomagam innym, bo taka jestem, jestem tak zbudowana ze wprost to robie. bezwzglednie. czuje sie potfornie brzydka, dlaego spewnoscia on mnie odrzucil ta inna jest wysoka, szczupola, ma dlugie wlosy on byl w niej od wiekow zakochany, a ja jestem nska, chuda mam krotkie wlosy mam bledy i nie jestem idealna. co ja mam mu do zaoferowania. nie umie juz pisac o milosci, bo mnie to krzywdzi, na nowo mysle o nim i nie umie ustac, tak ze nie umie oddychac, usze sie bo jestem bezradna. nei mam checi do zycia gdy mysle o nim i ze on mnei tak odrzucil. przebacz ale nie umie pisac o milosci nie umie nie umie nie umie nie mam sily, nie wierze w milosc umie innym pomagac i swatac innych i im swpomagac i doradzac a mi nikt nei pomaga gdy jestem okaleczona, zostaje z wszystkim sama. kocham go z calego serca i duzsy i nie wiem co mam
     
  •  
     
    @gość: nie wyglada idelanie, choc by to byla sama alessandra ambrosio, kazdy z nas ma wady i mankamenta. przecierz nie chodzi sie przy partnerze 24 h wyszminkowana co nie prawda... wiec mysle, ze prawdziwa milosc jest tez przyzwyczajeniem sie do wad drugiej osoby, do osoby niedoskonalej. wiezs strasznei boli mnie ten temat o milosci, bo ja wiem, ze ja nie mam zadnej nadzieji, wiem, ach nawet nie wiem poczemu on mnie odrzucil, nie wiem, moje serce jest tak okaleczone ze juz nie mam nadzieji, aby z tego wszystkiego wypoczelo i sie zregenerowalo. weisz ja nei mam wiekow czasu, aby znalesc moja milosc, jestem tak zchorowana, ze nawet jutro moze to byc moj ostatni dzien. wiec tak bardzo zalezalo mi na nim i oby wszystko bylo ok. ja mialam dwie porazki uuz miloscia za koleja, prawie bez przerwy i juz nie umie.
    a odnosnie sie udzielania i pomagania innym slabszym to juz zawsze taka bylam, ja nie am zapotrzebowania czegos naprawiac, bo cos zrobilam nie tak, ze komus tam krzywde wyprawilam,
     
  •  
     
    @gość: bardzo mi przykro, ze jednak ona nei ma sily na nowy poczatek z toba, ale czasami tak to bywa, gdy sie jest tak pokrzywdzona/czy pokrzywdzonym, ze sie wprost ma strach byc znow z ta sama osoba, bomoze jednak sie okazac, ze dana osoba pomimo obietnicy sie nei zmienily lub tylko na jakis tam okres. ja wogole mysle, czy lepiej wyrazajac sie jestem tego zdania, ze milosc nie jest od pierwszego wejzenia, to tylko w bajkach i we filmach tak bywa i w ksiazkach. milosc musi rosnac. przecierz czym jest milosc, milosc to nei tylko jakies tam jedno uczucie to kompozyzja, polaczenie mnostwo uczuc, to jest milosc. bo milosc moze o byc uczuciem nienawiesci, gdy partner skrzywdzi, co nie prawda,, lub tesknata czy namietnoscia, wiec milosc sklada sie z wielu uczuc. i wlasnei te uczucia musza rosnac i stawac sie z dnia na dzien silniejsze. przecierz pierwsze to jest zauroczenie, a zauroczenie przemija szybko, conajmniej gdy sie para decyduje np. na wspolne zamieszkanie, przecierz zadna kobieta
     
  • awatar
     
     
    gość
    my moglibyśmy go naprawić. Wiesz, myślę, że tam gdzieś nie jest inaczej czy lepiej.  Nie ma co budować z tego mitu nie ma powodów tak wszystkiego zmieniać. Najważniejsze jest to, że najgłębsze zmiany zachodzą w nas samych gdzieś na wyższym poziomie świadomości, gdzieś w duszy. Dzięki temu zmieniamy się na lepsze, stajemy się jeszcze bardziej doskonali. Myślę, że to jest dla nas potrzebne i kiedyś zostaniemy za to wynagrodzeni. W końcu zawsze o to szło, żeby kochać i być kochanym. Czy tak droga Nessy?
     
  • awatar
     
     
    gość
    Jak ją rozpoznać? Moi znajomi są już ze sobą bardzo długo. Kłócą się, trzaskają drzwiami, rozstają i wracają. Te pierwsze kroki w chmurach dawno mają już za sobą ale zawsze i wciąż na nowo eksploduje w nich siódme niebo. Mimo nadpalonych mostów, powybijanych nadziei okien, zamurowanych duszy drzwi,  odbudowują wciąż swoją uczuć świątynię. To jest miłość, prawda. Nessy, zobaczyłem coś jeszcze. Słuchaj, czy wiesz, że teraz chciałbym znaleźć się gdzieś daleko, gdzieś w bliżej nieokreślonym miejscu ale tam gdzie myślę, że zbuduję swój mały dom choćby pośród jałowej ziemi. Uważam, że zacząłbym wszystko od nowa a najlepiej gdybym mógł coś zrobić dla innych. Naprawdę tak czuję. Rzucić to w cholerę i coś dać os siebie światu. Chcę powiedzieć, że mam podobne myśli od Ciebie. Mam wrażenie, że kiedy nie jesteśmy szczęśliwi, nie mamy dla kogo żyć i kiedy nas ktoś tym uczuciem nie darzy to dopadają nas takie stany. Chcemy znaleźć się jak najdalej stąd jakby tam świat miał być lepszy albo jakby to
     
  • awatar
     
     
    gość
    Kiedyś, kiedy chodziło tylko o zaspokajanie pożądania przytrafiały mi się dziwne sytuacje. Bowiem w pewnym momencie, zacząłem nudzić się jedną dziewczyną i szukać innej czego oznaką było to, że w łóżku z nią długo skończyć nie mogłem. Wtedy myślałem o innej. To powodowało, że z tamtą zrywałem a szukałem tej nowej, podniecającej, ekscytującej. Zobacz jak brak uczucia mną targał. Nie można zbudować związku bez uczucia. Ale dziwi mnie jeszcze jedno, co musisz mi wyjaśnić. Mówisz, że miłość może przyjść po pewnym okresie. Trzeba dać się temu uczuciu rozwinąć. To znaczy, że i Ty możesz stać się dla mnie ważna? To możliwe? Oczywiście to teoria ale rozumiem, że ten przebiegły Amor mógłby po jakiś czasie, że tak powiem, dokończyć dzieła. Słyszałem a nawet znam ludzi, którzy poznali się przez internet i są razem szczęśliwi. A przecież pisaliśmy o tym i zgodziliśmy się, że tego typu kontakty zabijają więzi międzyludzkie. Wiesz, ja nie bardzo wiem co to jest ta miłość.
     
  • awatar
     
     
    gość
    osobę :) Oprócz tego, że mam to szczęście to jeszcze mogę wiele rzeczy zrozumieć. Po spotkaniu z ową kobietą utkwiło mi w głowie to co powiedziała a czego nie mogłem pojąć: "Ty naprawdę niewiele rozumiesz z tego co ja do ciebie czuję". I wiem, co chciała powiedzieć gdyż wyjaśniło się to po przeczytaniu tego co tu napisałaś. Nie wiem jednak co teraz mam zrobić, ponieważ zadecydowała, że to ona tym razem nie będzie ze mną na siłę. Nic nie dały prośby, żeby wspólnie spróbować. Jest już za późno żeby nadrobić moje błędy. Widzisz, masz rację, uczucie musi dojrzewać. Ja temu nie dałem szans. Moje doświadczenia wyrobiły we mnie przekonanie, że trzeba brać i korzystać a wręcz bawić się kobietami. Załatwiać przez to interesy swoje potrzeby, traktować je przedmiotowo. Teraz już wiem, że ten, jak mu tam... Amor to nie jest głupiec co to strzela swoimi strzałami na oślep. On trafia a reszta jest w naszych rękach i głupcem staje się ten, kto z rąk tą miłość wypuści. Tak, to ja jestem głupcem.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: to co piszesz nie może być wynikiem tylko i wyłącznie wiedzy zaczerpniętej z książek, opowiadań czy myśli. To trzeba przeżyć i wiem, że tego doświadczyłeś. Dlatego jesteś dla mnie bezcenna, mimo że zupełnie Cię jeszcze kilka dni temu nie znałem, ponieważ posiadasz to co najważniejsze,wiesz co to życie uczuciowe. Kiedyś ceniłem tylko ludzi, którzy mi imponowali stanowiskiem, pieniędzmi, poklaskiem. Teraz patrzę na ludzi zupełnie inaczej. Kiedy po raz pierwszy podaję komuś dłoń, patrzę w oczy. Nie interesuje mnie nic poza tym, żeby przeczytać w tej jednej najważniejszej chwili kim są. Później rozmowa czyli potwierdzenie tego co z oczu. Podobnie było i w przypadku naszej znajomości- mam nadzieję, że mogę tak rozumieć nasze obecne relacje :) Przebiegło to może inaczej niż zazwyczaj ponieważ właściwie najpierw była wymiana zdań. Ale później na jednym ze zdjęć zobaczyłem Twe oczy. Zwierciadła Twojej duszy tak wyraźnie zdradzają jaka jesteś. Wiedziałem, że spotkałem wyjątkową
     
  •  
     
    @gość: gdyby mezczyzna wobec ktorego mam uczucia mi dal szanse i aby mi wszystko wytlumaczyl, napewno bym go nie przegonila czy odrzucila, przepraszam na wiecej nie stac mnie dzis, bo dopadl mnie okropny bol glowy, przez wszystko zapomnialam wystarczajaco pic i czuje tego skutki :) milych snow tobie :)
     
  •  
     
    @gość: prosze porozmawiaj z nia wytlumacz jej co czujesz, nawet powiedz jej ze jej nie kochasz, ze jestes nei pewny, ale ze chcesz sprobowac, ze cchesz sie moze nauczcy ja pokochac, ze nie jest to juz ostatecznym wyrokiem, a co jak nie sprobujesz i bedziesz do konca zycia sobei potem robil wyrzuty sumienia, ze nie sprobowales, ze w jakis sposob ja kochales a nie bylo ci to jeszcze swiadome. bedziesz do kona zycia z takim bolem umial zyc, a co jak ten bol cie pozere jak cie wykonczy, jak nie bedziesz umial dalej. co jak napotkasz na nia pewnego dnia z innym mezczyzna i bedziesz widzial ze jest szczesliwa czy conajmniej ze tak wyglada, i bedziezs wiedzial, ze to mogles wlasnie ty byc. wiesz mysle, ze kochac kogos idzie sie nauczyc, przecierz milosc musi rosnac sie rozwijac to to pierwsze wejzenie nie jest miloscia, to jest jakies zauroczenie, co nie prawda wiecej nie... bo milosc jest o wiele wiecej, daj wiec jej szanse i wyjasnij jej :) mysle, ze zrozumie ciebie.  ja bym sobei zyczyla
     
  •  
     
    @gość: wiesz na milosc nie ma gwarancji, nawet gdy sie kocha, ze wszystko bedzei sie ukladalo pieknie, ale no co jest gwarancja w zyciu, na zdrowie tez nie mam gwarancji, ze bedzie sie dlugo zdrowym, wiem jak szybko moze zdrowie czlowieka opuscic, z dnia na dzien mozesz sie znalesc w szpitalu, zostajesz dogury nogami przwrocony i lekarz mowi ci ze musisz miec operacje, ze cos jest nie taj. ale pomimo zdrowotnych problemow zyje, mysle ze tak tez jest z miloscia. czasem wystarcza najpierw tylko jedna osoba, ktora kocha, bo milosc jest chyba jak wirus i mozna sie nia zarazic. a pouzatamy jak przeczytales mojego bloga to zpewnoscia napotkales na post odnosnie milosci jako chemicznego zwoazku hormonow itd. wiesz w 2011 roku w august blagalem mojego bylego nie wiem co, chyba raczej kochanka, aby mnie nie opuszczal, aby sie na mnei zdecydowal. myslalam, ze go kocham, ale teraz wiem, ze to ni bls milosc, uczucia ktore teraz mam sa inne, nie umie ich opisac, wiem ze jest ogromna roznica.
     
  •  
     
    @gość: @gość: ciesze sie, ze chcesz napisac nowy rozdzial w ksiazce twojego zycia, ze chcesz postarac sie o ta jedna kobiete, ktora cie kocha, ciesze sie ze chcesz sprobowac. hmmmmm... to tylko chyba ja nie bede miala takiego szczescia, czuje ze moja sprawa z nim sie nie ulozy nigdy. moze nie jestem poto stworzona aby ktokolwiek mnie kochal... a moze mam takie pesymistyczne mysli teraz, bo jestem przepracowana i oslabiona, bo caly dzien mi sie juz dzis w glowie kreci i gwiazdki widze :)
     
  •  
     
    @gość: wiesz mysle, ze milosc nie jest odrazu, ze ona sie rozwija, tu nie chodzi o nauke milosci czy cos w tym stylu, takie uczucia musza rosnac. a gdy ja tylko odrobine lubisz, to i uda cie sie ja kiedys pokochac moze i nawet predzej niz myslisz. ja tez tak juz mialam. ale otraciles ja, bo nie chciales ja skrzywdzic, to juz znaczy, ze nie byla ci kompl. obojetrna, ze jakies uczucia byly na ktorych da sie zbudowac cos nowego, mysle, ze ona to zrozumie :)
     
  •  
     
    @gość: to znaczy, ze nie wiezysz w milosc, bo piszesz, ze nie wiesz czy zdolasz ja pokochac...
     
  •  
     
    @gość: wiesz mysle, ze powinies sprobowac jej wszystko wytlumaczyc, co powodowalo z twojej strony, ze ja odrzuciles. powines teraz wszystko postawic na jedna karte, jak to sie mowi ;) wiesz co tak przez chwile pomyslalam... hmmmmmmmmmmmmmmmm... ale, ach zapomnij... :)
     
  •  
     
    @gość: wiem co spowodowali to, ze ja odrzuciles czy cos w tym stylu, czy moze ona sie tez jakos nei tak zachowala. moze bedzie trzeba sobie to tez uswiadomic i wyjasnic na spokojnie.
    bede kciuki trzymac za ciebie, aby sie udalo :) ciesz sie ze od nowa odrastaja ci rece, nogi a naj wazniejsze ze glowa z rozumem i rozsadkiem. wiem, ze czesto jest latwiej kogos skrzywdzic okaleczyc, choc tego ani sie nie chce, ale to jest najlatwiejsza droga. cieszko jest przepraszac, bo wtedy trzeba wlasnie swoja dume pokonac i zrobic ten pierwszys krok w kierunku szczerosci, prawdy i przeproszenia, trzeba odnalesc w sobie jakas forme pokory.  :) chyba wiesz co mam na mysli. aby tobie sie uda, bo ja nie wiem co ja mam zrobic z nim. jestem kompletnie bez radna.  ok koncze na dzis, tapety troche zdarlismy, bo sie zagadalismy a teraz moji chlopaki robia sobei grill i troche sobie popija, tak na zakonczenie dobrego dnia :)  ja nie pije :) jutro nowy dzien i dalej remont :)
     
  •  
     
    @gość: pokrzywdzialma kilka osob ale starma sie tego nie robic, unikam byc zla czy znerwowana czy ublizac innym. gdy czasem komus cos wspomne, moze cos zlego, to poto aby tej osobie nei ublizyc tylko aby jej pokazac, ze jej zachowanie nie jest ok.
    nie estem idealaem, cieszy mnie bardzo ze moje slowa doprowadzily ciebei do tego, ze sie zaczeles zastanawiac nad twoim zyciem. ze podjeles pozytywne decyzje, ze chesz zmienic cos na dobre w twoim zyciu, ze probujesz przynajmniej cos zmienic. ze masz dosc egoiszmu itd.
    ciezsy mnie bardzo, ze chcesz dac milosci szanse, ze chcesz porozmawiac z ta dziewczyna, ze chcesz sprobowac ja pokochac. a moze na poczatek bylo by wazniejsze, abys sie z nia zaprzyjaznil, abys staral sie ja poznac, jej bledy i plusy. abys wszystko rozwinol powoli, wiesz nei tak zaraz wszystko na szybko, bo wiesz prawdziwa milosc rozwija sie powoli i musi rosnac. jak to sie mowi co nagle to po diable ;)
    wiezs co bedzei dobre, gdy dasz jej czas, aby sie tez zastanowila, bo nie
     
  •  
     
    @gość: widac po nim bylo, ze nie umial, zycli chyba ze 40 lat ze soba mieli dzieci i wnuki. ta pani byla juz polswiadoma, wiadomo morfina i fentanyl i inne przeciwbolowe, mi bylo strasznei przykro, ze oni nie moga sie smiac i cieszyc. wiec sama nie umialam sie cieszyc z moja mama, podeszlam wiec do lozka tej mi obcej kobiety usiadlam prz niej i chwycilam ja za reke, tak kobieta patrzyla sie na mnie jak by na istote nie z tej ziemi, glaskala m´ja po rece i w pewnym momecie powiedziala ona do mnie, jestes, przyszlas po mnie abym z toba poszla do swiatla. ja odpowiezdialam, ze nierozumie a ona sie na mnie popatrzla i powiedziala ze jestem jej aniolem, ze czuje trzymiac moja reke jakis strumien sily i a ja zatem tez czulam cos podobnego, nie zapomne tego momentu. w 2011 roku mialam ta sama sytuacje trzymiac mojej umierajacej mamie reke czulam dokladnie to samo co czulam trzymiac ta kobiete za reke. nie da sie opisac co to bylo. nie wiem akurta czy ja jestem tak idealna, bo wiem, ze tez
     
  •  
     
    @gość: nie wiem jak to napisac, ale pisales, ze egzystuja na ziemi ludzie, ktorzy sie bardzo poswiecaja dla innych, ktorzy jak by za ich czasow zycia stali sie juz aniolami. powiem ci szczerze, ja nie wierze w anioly. jestem od wiekow przekonana buddystka, a budzmy nie jest dla mnei religia tylko droga zycia. w budyzmie nei egzystuje bog czy bogowie itd. ale mialam wiosna w 2009 roku dosc dziwne przezycie. moja mama byla operowana jej guz z piersi zostal usowany operatywnie. z nia na pokoju lezala kobieta, ktora miala za soba neimal 40 chiemioterapi i chyba ze 20 operacji, rak jajnikow. mysmy sie ciezyli, ze operacja mojej mamy przebiegla dobrze i ze nie bylo przzotow itd. a rodzina tej pani byla w rospaczy, dowiedzieli sie w ten dzien, ze pozostalo tej kobiecie tylko kilka tygodni do zycia, otwarli kobiete zobaczyli ze niemal kazdy organ byl zaatakowany wszedzie nowotwory i zadnej szansy na dalsze operacje czy terapie. maz tej kobiety siedzial przy jej lozku i plakal jak male dziecko
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: OK :) owocnej pracy.
     
  •  
     
    @gość: @gość: odpisze wieczorem, bo teraz mam rzerwe w zrywaniu tapet, mam remont w moim domu w moim mieszkaniu i teraz bym napewno tak nie potrafila napisac jak bym chciala sie wyrazic, wiec potem spewnoscia odpowiem :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: postanowiłem, że na nowo ułożę sobie życie z dziewczyną, która wiem, że mnie kocha a ja, żeby ją nie krzywdzić odtrąciłem. Myślałem, że to dla jej dobra a przecież było zupełnie na odwrót. Porozmawiam z nią, wyjaśnię, będę błagał żeby wróciła, żeby została. Postaram się z całych sił, żeby była szczęśliwa. Nie wiem tylko czy zdołam ją pokochać. Co ty na to? Ludzie są ze sobą z różnych powodów. Tylko nie wiem, czy wytrwam, czy jej nie skrzywdzę. Czy to jest możliwe, żeby tak żyć?
     
  • awatar
     
     
    gość
    gdzie do tej pory, odcięłaś głowę- różnica żadna. I tak błądziłem jak jeździec bez głowy, który ciągle mylił drogę. Ale powoli wyrastają na nowo: dłonie- będę mógł znów dotykać i czuć; stopy- będę znów mógł biec; głowa- całkowita odnowa. To nie przesada. Dzięki Tobie zaczynam dostrzegać jak bardzo byłem cholernie chory. Chciałbym Ci podziękować. Nic więcej nie mogę Ci jednak w zamian dać. Ale wiedz, że najważniejsze jest, że jesteś. Wiesz, już dawno zauważyłem, że są ludzie, którzy oddając się innym, poświęcając się jakby za tą dobroć musieli płacić. Jakby płacili samym sobą. Ale w zamian za to rośnie w nich i wybucha niespotykane dobro, łagodność, miłość jakby stawali się aniołami już tu na ziemi. Wiesz, wydaje mi się, że to zupełnie jak Ty. To jest niesamowite ale  jednocześnie takie niesprawiedliwe.
     
  • awatar
     
     
    gość
    wiem nessy, wiem jak to boli. Wiem co czujesz kiedy w zamęcie myśli swoich bezwładnie w miejscu ciągle tkwisz. Kiedy chwile są jak rok a noce- jak widzę w Twoim przypadku- to starania,walka jaką toczysz aby to jeszcze był dzień. Wiesz, czasami kiedy zabraknie sił to tak bardzo kuszą mnie śliskie parapety, puste mosty a z nich ten jeden nieprzytomny skok. Ale wszystko to nic, teraz to nic bo przecież są jeszcze morza i wiatr. Jest ten "Trzeci", ten obok nas. A On to przecież nadzieja i miłość. Tak warto żyć.
    Przepraszam inaczej tego nie potrafię wyrazić ale wiedz, że gdyby było to możliwe to tak mocno mógłbym Cię przytulić, zabrać gdzieś daleko stąd, ochronić. Wiesz, to niemożliwe ale jak to mówią, nadzieja jest wiecznie żywa.
    Musisz wiedzieć, to dziwne, ale dzięki Tobie ja zaczynam żyć. Myśli Twoje, szczerość, prawdziwość, naturalność i to jak czujesz, jak żyjesz, co przeżywasz to jest jak miecz obosieczny. Odcięłaś moje dłonie- nie mogę ich użyć, odcięłaś stopy- nie mogę iść tam
     
  •  
     
    @gość:mysle, ze powines odwazyc sie i zaczac szukac tej wlasciwej kobeity, kobeity ktora bedzei kochala ciebei i akceptowala kazdy twoj blad i bedzie tolerowala i twoje zle strony i nigdy cie nie skrzywdzi. przebacz ze nie umie dzis juz pisac bo mysle o nim i mnei to strsznei boli rozrywa mnie to na czesci ... czekam terza na twoja wiadomosc i licze ze moge ci pomuc w sprawach z kobietami conajmniej cos doradzic i dodac ci wiary w dobro :)
     
  •  
     
    @gość:czuje sie taka naga taka bezradna. brakuje mi go esknie i wieczorami placze gdy mysle o nim. przepraszam ale teraz bede konczyla, bo zalewam lzami sobei moj notebook a to nie jest dobre. kazda lza wbija sie w moja twarz jak igla i stasznei mnie boli to. wiem ze potrafila bym go kochac szczerz z pelni i glebi mego serca oraz duzsy bezwzglednie na jego bledy i jego przeszlosc.
     
  •  
     
    nie wiem co mam robic jestem taka bez radna ja z moim calym intelektem. do tego wygladam okropnie w tych krotkich wlosach niestety zdrowie mi nie dopisuje, moje nerki sa barzdo chore co sprawia, ze wypadaja mi wlosy i dlugie byly tylko piorkami.
     
  •  
     
    @gość:dzuje sie strazsnei okaleczona bo nie pujmuje jego zachowania, wiem ze kilka nie milych emals wymienilismy w grudniu ostatnia wiadomosc od niego, bo napisalam mu ze kolejny cios losu dal mi popalic. przyznaje ze jego slowa mi przyniosly troche ulgi.
     
  •  
     
    @gość: w nocy gdy moja mama zmarla, byl on jedyna osoba ktora podtrzymala mnie na duchu, ktora dala mi na okres gdy musialam zorganizowac pogrzeb i wszystkie inne formalnosci sile na przetranie. co potem bylo bylo juz rozpadnieciem sie i pobytem wielo tygodniowym w szpitalu, bo bym prawie sam aumarla.
     
  •  
     
    @gość: jestem bezradna, nie wiem co mam robic nie wiem, bo dzili nas jakies 974 km wiec nei moge co weekend do polski leciec i wyjasniacz sprawy. pozostaje mi tylko kilka dni i urlop aby jechac i wyjasnic i obawa ze znow bezdie na moment ok a jak wroce do domu znow wszystko sie rozpadnie.
     
  •  
     
    @gość: ja zatem nigd w zyci nie potrafila bym sie nim tak bawic. wiem ze mielismy nasz boski moment, a conajmniej dla mnei byl to moment boski, gdy moja glowa lezala na jego ramieniu a on mnei niespodzinaie w czolo pocalowal. zyczylam sobie aby dany moment nifdy ne przestal byc aby nie zkonczyl sie ale nistety brutalnosc i realnosc dogonila nas.
     
  •  
     
    @gość: wiem i wiem nawet od przyjaciolek, ze jest inna kobieta, ta kobieta nie jest z nim razem pomimo to manipuluje nim. od lat daj mu oznaki, ze jest nim zaintersowana aby go za jakis czas rzucic, zludza go i klamie w taki sposob manipuluje i nakreca. a on wpada na nia.
     
  •  
     
    @gość: ja zatem sama tkwie w wiezieniu moich uczuc. mezczyzna wobec, ktorego mam szczere i z glebi serca oraz duzsy uczucia nie wiem co jest. gdy bylam latem w pl i bylo wszystko ok, bylam siebei pewna, ale zawsze gdy wracam do niemiec i jestem daleko od niego cos sie psuje.
     
  •  
     
    @gość: wiesz czego ci zycze, abys naprawde natrafil na  kobeite szczera ciepla i pelna uczuc szczerych wobec ciebei. ktora bezdie bezwzglednie ciebie kochal z kazdym twoim bledem. bardzo mi przykro, ze ze wzgledu na takie porazki z kobietami zniszczyl sie zwiazek z kobieta, ktora zatem ciebie naprawde kochala :) to jest dramatem.
     
  •  
     
    @gość: najgorsze jest to, ze takie wlasnie kobeity maja szczescie i udaje im sie zawsze wszystko osiagnac co chca w prac jak i prywatnie.wiesz ja tam nei woezre w takie cos jak mi mowia, ze kiedys wlasnie tacy ludzie zostana ukarani, to sa bzdury bo sprawiedliwosc niestety jest jakas iluzja :)
     
  •  
     
    wiec powiedzmy to tak, zostales wprost beszczelnie wkorzystany i wyalony na koncu jak kawalek smiecia. jestem swiadoma, ze egzystuje na swiecie dosc wiele takich kobiet, ktore wlasnei niczego sie nie boia i zyja bez kompletnej moralnosci wobec innych i ich uczuc, wprost chca osiagnac tylko ich cele i nie interesuje ich czyjim kosztem i co to za konsekwecje za soba niesie.
     
  •  
     
    @gość: to czytajac twoaj historie odnoscnei kobeit, widze ze natarles na species kobiety, ktora wlasnie po trupach do celu podaza, mylse, ze nawet nie maily oporow isc z toba do luzka czy wykozystac ich atrybuty aby dojsc do tego czego chcialy.
     
  • awatar
     
     
    gość
    nich żalu bo mieć nie mogę. postepowały tak samo jak ja a do tego miały ze sobą dodatkowe atuty, których mi brakowało: urodę, ambicje i piekielną inteligencję oraz co znamienne bezwzledność w działaniu. Między nami była gra ale nie ta subtelna, delikatna czy namiętna, którą gra sie w parach. Tu chodziło raczej o wojnę i one ją wygrały. Taki paradoks, uczeń przerósł mistrza. Upokorzony odszedłem z pracy. Ale to nie wszystko. Doprowadziłem do tego, że kazałem odejść od siebie kobiecie, która wiem, że mnie kocha. Ja jej jednak nie. Wiem, ponownie źle zrobiłem. Moje życie to porażka.
     
  • awatar
     
     
    gość
    raczej trzymanie się za rączki i tyle. Średnio zadowolony ale wybieram wielką korporację. Praca tam pozwala doskonale zarobić jednak robi ze mnie wrak człowieka- pod każdym względem. Dostrzegam to dopiero kiedy mimo sporych zarobków zaplątuję się w oszustwa zaczynam żyć za pożyczone. Do tego momentu mogłem jeszcze coś z tym zrobić, wyjść na prostą.  Miałem doskonale ułożone relacje z przełożonymi, mogłem wiele załatwić. Do tego zostałem wtajemniczony w strategiczne i poufne informacje na temat firmy. Wydawać by się mogło, że nikt mnie nie zatopi. Popełniłem jednak błąd. Czułem się bowiem tak pewnie, że nie zauważyłem kiedy zostałem dosłownie zmieciony przez kobiety, te kobiety, które sam protegowałem. Układ niejednokrotnie był taki, że przez łóżko kilka z tych kobiet dzięki temu szybko awansowało. Długo nie trzeba było czekać kiedy one dalej przez łózko pięły się do góry. Skomplikowane układy i struktura kadrowa sprzyjały tym kobietom w budowaniu monopolu na swoje pozycje. Nie mam do
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: gdyby było to możliwe podzieliłbym się z Tobą częścią mojego fizycznego zdrowia- jest wyjątkowo dobre-ale w zamian musiałbym odebrać od Ciebie tą samą część intelektu- masz go wyjątkowo dużo. Ciekawe czy zgodziłabyś się na taką korelację? Pamiętaj jednak, gdyż skoro podzieliłaś się ze mną tymi życiowymi zmaganiami to już jestem ich częścią. Cokolwiek zrobisz, źle czy dobrze w tym kierunku to będzie mieć wpływ i na moje życie. Twoje porażki staną się i po części moimi, sukcesy również. Pamiętaj proszę o tym.
    Postanowiłem Ci zaufać. Nie wiem jak to zrobiłaś ale doskonale określiłaś mój wiek. Wiem, że jest to możliwe analizując ale po moich wpisach na początku ja sam siebie określiłbym na 15 lat :) OK do rzeczy- kobiety. Uważam, że znam swój problem doskonale jednak faktycznie z punktu widzenia innej kobiety, Ciebie, może trzeba będzie zrewidować te poglądy. Oceń więc moją historię. Zaczynałem karierę zawodową bardzo młodo, zaraz po studiach. Studia to przelotne znajomości
     
  •  
     
    @gość: sie odniesc w jakis pomocny sposob do twoich przygod z kobietami z przeszlosci. :)
     
  •  
     
    @gość: warta kobieta. gdy to taki typ kobiety, to jest ona chora moim zdaniem, to jest malteretowanie ciebie, ona marnuje ci kazda jedna szanse na szczescie i milosc. ale to tylko moje zdanie. wiesz wiekszosc kobiet wykorzystuje faktem strasznie mezczyzn, a gdy wiedza, jak mezczyzna ma dobra posade czy ma troche wiecej kasy, to juz koniec z moralnoscia i miloscia wtedy liczy sie materializm, to jest chore. mnie nie musi nikt wolac, nei wiem czy to jakis dar czy jakas empatia czy cos zupelnie innego, mam cos ze wyczowam w ludziach ich charakter ich glebie i wyczowam, gdy ktos potrzebuje pomocy... nie wiem ale ja czuje takie rzeczy. nie wiem co to we mnie jest, czesto sie boje tego czegos. ale wiesz co dziwne, ze przyjaciel, jest ksiedzemi on mi wspomnial, ze on czuje ze ja jestem czyms specialnym ze jestem inna ze mam tyle dobra w sobie. to mnei troche uspokojilo, bo ja juz myslalam ze jestem kompl. nie z tego swiata. prosze opowiedz mi o twoich przezyciach z kobietami, moze bede mogla
     
  •  
     
    @gość: mnie z rownowagi. an ajest potworem we mnei, nie jest to tak,ze krzywdze innych, bo nikogo nei obrazam ale krzywce jednak w jjakis sposob jednak mi bliskie osoby. wiec kazdy z nas ma swoje demony. przez ane mam zniszczone nerki, cierpiena chroniczna anemie stad jestem taka biala jak smierc, cierpie na hypotermie, to znaczy ze moja temperatura nie jest nigdy powyzej 34 stopni, co prowadzi do tego ze ciagle marzne. ok ale narazie koniec o mnie. teraz do ciebei ;)wiesz zastanowilo mnie to, bo napisales, ze zrobiles to tylko dlatego aby wykluczcc taki specialny rodzaj kobiety... o jakie kobiety ci knkretnie chodzi... czy takie kobeity cie krzywdzily w przeszlosci. a moze jest to kobieta, ktora ciebei od lat krzywdzi, bo niby rozpala ogien i robi ci nadzieje a po jakims czasie cie jak zimnego kartofla porzuca... to jest niesprawiedliwe, bo takie cos jest meczace i bolesne a ty przez taka kobiete nie masz zaufania wobec innych i nei mozesz sobei ulozyc szczescia z naprawde ciebie
     
  •  
     
    @gość: zdrowia zniszczylam sama. mam nawrot any. ta choroba przesladuje mnie juz od mojego 16 roku zycia. jest to jak by moj cien, ty pisales o walce w tobie pomiedzy dobrem i zlem a ja walcze z ana. nie wiem czy wiesz czym jest ana... mam zaburzenia powiazanie z jedzeniem, jak ktos czy ktos mnei krzywdzi przestaje jesc i czasem jest tak ze sie strasznie wychudzam. to sa momenty mojej slabosci, wtedy przejmuje ana nad mna kontrole totalna. oklamuje najblizszych ze wszystko jest ok, ale wszyscy to widza, wiesz jestem dorosla kobieta, i nie tylko mlode dziewczyny moga miec zaburzenia powiazanie z jedzeniem. latem mialam taki przelomowy moment, moja od mnie chudzsa przyjaciolka z polski wspomniala mi ze mam grube ramiona. bylam kompl. zalamana i zrezzygnowana. rozplakalam sie. bo caly wieczor myslalam tylko o moich grubych ramionach. opowidzialam o tym innej przyjaciolce ta zatem mowi mi, ze tak nei jest, ze jestem bardzodrobna osoba. ale widzisz takie rzeczy wyprowadzaja mbie z
     
  •  
     
    @gość: czasem tak bywa, ze zapominamy siebie i mamy takie jakies odskoki od dobrego zachowania i wszystkiego co powino byc z kultura. niemartw sie ja juz nie pamietam niczego, nie potrafie sie zloscic na nikogo. moja natura jest inna.
    nie mialam pojecia, ze moge w tobie wywolac jakas rewolucje, ze postawic twoj swiat do gory nogami albo cos zmienic. czasem ale magia slow. przyjaciele mi mowil, po ukonczeniu etapu nauki, ze powinam isc w polityke, ale ja wybralam wolna gospodarke i kapitalizm co mnie dobilo w zeszlym roku. a teraz mam inne plany zyciowe, o ktorych narazie to tylko ja wiem, i boie sie az mowic mojej najbliszej rodzinie, ze pewnego dnia nie bedze mnie tu, ze jak wszystko pujdzei dobrze to bede gdziesz na koncu swiata, bo jestem pewna ze mam takie przeznaczenie :)
    a wiec bauma messe w münchen, licze ze pogoda byla ok, bo u nas ja mieszkam ww nrw, pogoda byla przez weekend nie zbyt, zimno strasznie, ale dzis juz jest pieknie :) szczerosc jest mi swieta. wiesz ja sobie tez
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: OK... wiesz, poznając coraz bardziej Ciebie okazuje się, że siebie to chyba też niezbyt jeszcze znam. Nie jestem dumny z tego wpisu poniżej, uwidacznia bowiem jakiś rodzaj mojej słabości, na który nie mogę sobie pozwolić. Straciłem kontrolę nad sobą, to niespotykane, ale postaram się tego nie powtórzyć. Najlepiej zapomnijmy o tym.
    Napiszę jeszcze wieczorem kiedy już trochę wypocznę :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @gość: Przepraszam, ale jeszcze wczoraj twardo stałem na ziemi z tym co najlepiej potrafię, z bezwzględnymi, twardymi negocjacjami z zasadą- po trupach do celu. Przepraszam,ale teraz nie potrafię już nic napisać.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: Dzień dobry :) Bardzo mi miło, że mogłem wrócić tu na prowadzony przez Ciebie blog i przeczytać skierowane do mnie słowa. Wywołało to u mnie uśmiech  tego samego rodzaju kiedy spotyka się przyjaciela. Przepraszam, że nie odpisywałem ale właśnie targi bauma skupiły i angażowały całą uwagę. Liczy się tylko to, że piszesz, tak ciepło, szczerze i uczciwie. To powoduje, że zupełnie nie zwracam uwagi na błędy w pisowni- to zupełnie nieistotny dysonans. Przejmującym jest to, że Ty, zupełnie obca mi osoba a powoduje we mnie jakiś niespotykany i niezrozumiały przewrót, chyba nawet niebezpiecznym. Wywracasz moje życie do góry nogami! Nie traktujesz mnie jak żebraka, któremu rzuca się kilka groszy i w poczuciu zaspokojenia swojego sumienia odchodzi. Ty zostajesz a to nie jest raczej normalne.Piszesz, że ktoś Cię wykorzystał a to też wywołuje mój sprzeciw i bunt. Wiesz, ja nikogo nie wołam ale Ty odpowiadasz. To dla mnie jest takie niezrozumiałe a do tego jestem o Ciebie niespokojny.
     
  •  
     
    @gość: wiesz obiecalam mojej mamie, ze bede potrafila zyc bez niej, ze bede silna, ze beda umiala, ze bede szczesliwa, zawiodlam ja, nie mam sily, nawet nie umie isc na jej grub od kilku miesiecy... wiec nie musisz mnie podziwiac, ze jestem silna... nie potrafie tez kochac, bo ostani moj "zwiazek" ten mezczyzna oszukal mnie tak mocno, moje bycie dobra jest naj wiekszym bledem, oklamywlam mnie, oszukiwla i wykorzystywal, do tego zdecydowal sie na ta inna kobiete ale do konca mnie klamal, wymusil od mnie te slowa "kocham cie" aby mi za sekunde powiedziec, ze nigdy mnie nie kochal, ze nie bylam mu nigdy nic warta i wazna, ze bylam jego zabwka... a wiec boie sie wszystkiego, wiec mysle, ze dla tego innego mezczyzny tez jestem nieznaczna i nigdy nie znaczylam mu cokolwiek... mialam tyle marzen, tak jak kazda kobieta, ale teraz wiem, ze nigdy sie nie spelnia... a teraz opowiedz mi o twoich historiach na temat kobiet... ja opowidzialm ci moja ostatnia historie - czekam :)
     
  •  
     
    @gość: znam ale tez niemieckich mezczyzn, ktorzy sa bardzo inni, mojego brata dobry kumpel z düsseldorf jest clakiem inny w mysleniu i byciu... jest cieply i wesoly i wprost taki mr. superman, choc nie popieram jego obchodzenia sie odnosnie kobiet :) wiec nigdy bym z nim nie mogla byc razem, choc tylko optycznie sie na niego patrzac jest bardzo atrakcyjny i madry, ale cuzesto bawi sie kobietami w mi sie nei podobajacy sposob :) czego nei lubie ogolnie u mezczyzn, to sie zachowywania jak tacy alfa samce :) chyba wiesz co mam na mysli. nie lubie w prost i obojetnie czy polak, niemiec, chinczyk, amerykany czy anglik... :) nie lubie tez mezczyzny ale ogolnie, narodowosc nie ma tu znaczenia... tego jak nie sa zainteresowani polityka, kultura i zazdrosci oraz gdy brak mezczyznie odpowiednich manier. ja chyba potrzebuje, kogos z kim moge porozmawiac, podyskutowac, wymienic sie opiniami itd. nie tylko mezczyzne na pokaz i do tych innych rzeczy. ja musze z nim umiec rozmawiac :) ok teraz czekam
     
  •  
     
    @gość: przyszlo mi jeszcze cos na mysl odnosnie roznicy pomiedzy niemieckimi a polskimi mezczyznami. a wiec... co mi przeszkadza w polskich mezczyznach i czego im brakuje, nie pisze tu o wszystkich to jest wlasnie poczucia do mody i bycia zadbanymi... niemiecy mezczyzni bardzo dbaja o swoj wyglad zewnetrzny, o strohj, lubia modne ciuchy i bcy zadbani, ich twarz, cialo i kondycja fizyczna... a polscy, choc juz widze poprawy jeszcze nie sa w tym tak do konca dobrzy. nie nawidze za krpotkich wlosow tez u mezczyzn, bojetnie jakiej narodowosci. wiezs niemcy mowia, ze polacy to chodza w skarpetkach i sandalkach i dresach i z plecakami, ze to typowy polski mezczyzna a ja i znam i nne przyklady, dobrze ubranego wyksztalconego polskiego mezczyzny. ;) co pilscy mezczyzni maja za plus, to jest to ze sa weseli, ze sa cieplejsi w duchu, bo niemcy, ale nei tylko mezczyzni sa zimn i, maja sucha, zbyt subtelna nature, mysla analistycznie. wogole uwazam, ze niemca to jak by uczuc brakowalo. :)
     
  •  
     
    @gość: zaciekawila mnie bardzo twoja wypowiedz, ze wszystko to bylo konieczne, aby wykluczyc pewien sie ßpanoszacy rodzaj kobiety... interesuje mnie, jaki to dokladnie typ kobiety masz na mysli... ;) moze jestesmy tego samego zdania odnoscnie niektorych kobiet... co ty na to gdy mi napiszesz, o jakie kobiety ci chodzi... :) ok, milego dnia :)
     
  •  
     
    @gość: przepraszam gdy pisze z bledami czy cos przekrecone i nie jak sie dobrze nei wyrazam, nie chce nikogo obrazac tylko naprawde czasem mi jest cieszko pisac po polsku i gimnastykuje sie i... :) wiec licze ze zrozumiesz moje poprzednie komentarze ) bo ty zatem taki krytyczny jestes ;) a  ja pisze raczej impulsywnie nieukladam sobie tego co mam napisac jako odpowiedz dla ciebie godzinami, to moim zdaniem utrata czasu... spontanicznosc sie liczy :)
     
  •  
     
    @gość: czyzbys wyjezdzala na bauma messe w münchen trwa od 15.04 do 21.04.2013... ;)
     
  •  
     
    @gość:pomagalam az sie kompl. wyczerpalam. mialam wiec nauczke. wiec jestem ostrozna co na temat wyboru znajomych i porzyjaciol . wiesz nie ilosc przyjaciol i znajomych sie liyczy tylko jakosc stosunkow miedzyludzkich.  to jest wazne!!! ok koncze i zycze wiec milego pobytu w germany. :)
     
  •  
     
    @gość:  nie chce ciebie pozuczac, tego nie mialam na mysli, ale oferuje tobie posuchuchac i napisac moja opinie. wiem, ze mezczyzna jest o wiele trudniej rozmawiac o ich zwiazkach z przeszlosci a czasem strasznie zostali okaleczeni i dlatego tego nie robia. moze i to lepsze jest a ja uwazam zatem ze lepsze jest porozmawiac o takim czyms. mam jedno pytanie, ile masz lat czy w ktorych latach jestes. bo ja uwazam, ze jestes w polowie trzydziestki. moze sie myle, ale z twojego intelektu to tak wynika. :)tez kiedys mialam wiele znajomosci i niby przyjaciol, w cieszkich czasach naraz nikogo nie mialam oprucz rodziny i przyjaciolki w polsce. a teraz mam male grono przyjaciol i znajomych, bo starannie selektuje i sie tego musialam nauczyc, ze musze odmawiac, bo mi inni tez odmawiali a ja pomaglam i
     
  •  
     
    @gość:tak, rysuje od wiekow, od kiedy chyba pierwszy olowek w reku trzymalam. ale potrafie tylko wtedy rysowac, gdy wpelni jestem spokojna i gdy mam natchniecie, dlatego zdaza sie nawet ze kilka miesiecy nic nie rysuje, bo albo brak mi spokoju albo natchniecia. :)
    nie lubie, gdy tylko musze o sobie oisac i mowic, chce tez wiedziec co w innych ludziach tkwi. co prowadzi do ich zachowania jakie ich zycie jest. wszystko to i o wiele wiecej interesuje mnie. a moze wlasnie powines przywyknac do tego, ze czasem jest sie dobrze podzielic tez takimi historiami o bylych kobietach. czasem trzecia osoba potrafi to swiadomiej i neuztralniej przeanalizowac i zaradzic cos, na co sam bys nigdy nie wpadl.
     
  •  
     
    @gość: czesto juz slyszalam, ze moje oczy sa wyjatkowe, ze maja cos hypnotyzujacego w sobie. hmmm... moj usmiech, a wiec nauczylam sie, ze usmiech to cos specialnego, nie umie sie smiac dziennie i non stop, dla mnie jest moj usmiech czyms specialnym, gdy mam jakis dobry powod czy jak sie ciesze, gdy widze mi bliska zaufana osobe, lub jak ciesze sie z czegos bardzo. stad nie usmiecham sie, ostrzedzam sobie moj usmiech na takie magic moments, bo wtedy wiem, ze sie smieje z pelni serca i duszy. nie lubie tez takich kobiet, ktore sie bez ustania i powodu usmiechaja, to raczej na mnie robi wrazenie, ze maja dosc glupawa nature.  no nie wiem, moze ja taka inna jestem. wiem tez, ze jako dziecko bylam juz bardzo wrazliwa i powazna i rozsadna ale i konsekwentna. mialam szczesliwe lata, lubie wspominac o moich czasach nauki. byly fajne.
     
  •  
     
    @gość:  a ja uwazam to jak moge sie tak brzydko wyrazic za kompl. "bull s**t".  conajmniej ja potrzebuje rozmowce, z ktorym mam mozliwosc sie widziec, przecierz to nie tylko slowa sa naszym jezykiem ale cala mimika i gestyka, ktora czasem o wiel wiecej potrafi mowic o danej osobie, niz jej slowa.
    swietny gest z tymi swiecami przy kolacji, taka symbolika zwiazku, milosci. mysle, ze dana kobieta to zrozumie i nie bedzie tego gestu jedynie intepretowala jako romantyczne zachecenie do potem jakis przyjemnosci lub sexu. wiele kobiet wcale nie rozumie mezczyzn i mysla, ze oni nie maja uczuc. ale tak wcale nie jest.  nie jedna chce aby jej mezczyzna wszytko finansowal, ja wiem , ze jak ide na lunch do restauracji z mezczyzna, ze nie potrzebuje tego, aby on za mnei zaplacil, umie sama sobie zaplacic. a nie jedna nadciaga tak konto mezczyzny. zwlaszcza mezczyzni ze wschodniej europy jak pl, rosja placa kobieta, niemcy tegi nie sugeruja i praktykuja, kazdy za siebie samego tak i na randkach tu
     
  •  
     
    @gość:  wracajac do niemieckich mezczyzn, to chyba 99,9 % z nich uwaza ogolnie kobiety z wschodnie europy to znaczy z polski, czech, ukrainy, slowacji, bulgari itd. za kobiety, ktore musza im byc pokorne jak baranki i maja to robic co oni chca i jak tak brzydko sie wyraze im "obrabiac ich tylki". bowiem  kobiety polskie slyna za ich rodzinnosc i byciem pozadna i domowa, czego niemieckim brakuje. a ja jestem wyksztalcona i nie pozwole soba komandowac itd.  mysle, ze swiat ogolnie podaza ku temu, ze stosunki miedzyludzkie te oko w oko staja sie coraz to bardziej nie istotne. facebook, twitter, myspace, smsy i wszystkie inne staranie zastepuja nam realne rozmowy, to jest smutne. zbieranie znajomych, ktorych sie zna tylko z widzenia jest trendem, im wiecej tym lepiej, chyba to tak jest...
     
  •  
     
    @gość: taka jaka ja wrazliwa jestem, owszem dostrzeglam roznice pomiedzy niemieckim mezczyzna a polskim. choc i dostrzegam tez ogromne roznice pomiedzy kobietami niemkami a kobietami o innych narodowosciach. aby to tak troche ogolniej napisac, bowiem mieszkam w regionie niemiec, ktory slynie zato, ze tu niemcy sa bardzo uparci, oni maja tylko racje, sa samolubni, boja sie nowych kontaktow a zwlaszcza unikaja kontaktow z obcokrajowcami, owszem porozmawiaja, ale maja swoje uprzedzenia, czasem odnosze to tak, ze jak by klasifikowali ludzi na lepszych i gorszych. mam znajomych o roznych narodowosciach i roznych kulturach, bo ja nie szufladkuje ludzi za pomoca ich pochodzenia lub religi. sama nie jestem katolikiem, jako 16 latka podjelam decyzje i zostalam budystka. a budyzm zatem nie jest religia, a raczej droga zycia z wieloma fantastycznymi wskazowkami.
     
  •  
     
    @gość: sa to cztery kotik. a wiec czarno-biala jest spokojna i przypatruje sie tym innym i mi oraz wszystkiemu na odleglosc i zawsze przegrywa walke o mleko. szaro-bura tygrysiata jest zywsza, choc tez spokojna w porownaniu, ciekawa i barzdo lubi nasladowac te inne kociaki, bezowa, naj grubsza i jakos innej rasy sie zdaje, jest bardzo taka jak taki mis, lubi bardzo byc brana na rece i domaga sie uwagi a jak nie to zaczepia. a bezowo-biala jest odwazna, pierwsza otworzyla oczy, choc jako ostatnia urodzila sie, smiala, wesola i niczego sie nie boi, boi,  jest wojownicza i tkwi w niej dusza butowniczki jak cos nie po jej nosie idzie. wiec i kotki maja swoje charakterki.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: dziękuję, to cenne informacje. Pozdrawiam i oczywiście liczę na odpowiedz :)
     
  •  
     
    @gość: bo jutro wylatujesz do münchen na targi, a wiec napisze tylko teraz szybko o ogpodzie. pogoda fantastyczna cieplo bardzo nawet do 26 stopni, slonecznie, wiec mysle ze nie trzeba zabierac ze soba cieplych rzeczy. :) potem odpowiem na twoje komentarze, bo teraz nie mam zabardzo czasu - sorry :) ale odpowiem :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: taka zajawka i odskocznia. Robisz to okazyjnie czy bardziej Cię wciągnęło?

    Mówisz, że chcesz poświęcić czas, przeanalizować i odnieść się do moich przeżyć z kobietami. To bardzo nietypowa propozycja gdyż po pierwsze, ja nie przywykłem do dzielenia się tym z kimkolwiek a po drugie jestem zaskoczony, że ktoś chce tego wysłuchać. Nie wiem czy to dobry pomysł ale może dobrze się stanie. Wiesz, żyję wśród wielu ludzi, znajomych a okazuje się, że moja samotność jest jednak gorsza niż więzienie. Ale jeszcze nie teraz nie dziś, muszę się do tego zebrać.

    P.S.
    Wylatuję jutro na targi do Monachium. Proszę o informację o pogodzie. Nie chce mi się zabierać zbyt dużego bagażu a o tej porze jeszcze w Niemczech nie byłem. Jak tam u was :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: Przypuszczam, że rezygnujemy z bliskich fizycznych kontaktów ze względu na żle rozumianą wygodę, narcyzm, egoizm. Nie podsycamy ognia, żaru życia ale tłumimy. Ten ogień przygasa i powstaje wokół nas dym. To życie przelatuje więc między palcami, staje się ulotne i niejednokrotnie toksyczne. Kiedy będzie już przy mnie ta właściwa, ta jedyna kobieta to zawsze przy kolacji będę zapalał świecę. Nie wiem czy ona będzie to rozumieć, czy jedynie potraktuje jako budowanie nastroju, ale dla mnie to będzie taki symbol, że ogień tej świecy to żar rozpalania wciąż na nowo moich do niej uczuć. Wtedy ogień ten nie zgaśnie nawet na mrugnięcie oka.

    Zwróciłem uwagę na te kilka Twoich zdjęć. Wyjątkowo podobają mi się Twoje ogromne oczy. Są takie hipnotyzujące. Zauważyłem też, że na  tych zdjęciach nie uśmiechasz się. Co jest tego powodem bo to przejmujący widok? Jestem pewien, że z uśmiechem byłoby Ci do twarzy :)

    Zauważyłem też, że rysujesz. Interesuję się rysunkiem a właściwie to moja
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: ładne te kotki, obejrzałem zdjęcia. Ciekawe czy już przeważa i dominuje któryś z charakterów specyficznych dla narodowości z jakiej się wywodzą :) niemieckie idealne ułożenie czy ułańska polska fantazja :) Wiem, wiem, koty nie mają takich cech bo zawsze chodzą swoimi drogami. Właściwie to interesujące czy ewentualnie zauważasz właśnie jakieś różnice między facetami w Polsce a Niemczech. Wiesz, przywiązujesz uwagę na takie szczegóły w relacjach między dwojgiem ludzi, że otrząsam się i uświadamiam jak to jest ważne. Jedno słowo, gest, spojrzenie a przecież takie może mieć znaczenie.  Skoro tak dobrze masz skomponowaną wrażliwość to też bez problemu rozpoznasz właśnie te różnice, o ile istnieją, miedzy mężczyznami obu narodowości.

    Zgadzam się z tym, że brak kontaktów w realu zabija rozwój człowieka. Zanikają instynkty, atawistyczne zachowania a przecież to takie ekscytujące. Ograniczanie się do krótkich "sms-owych" form komunikacji jest takie oschłe, bez emocji, bez sensu.
     
  •  
     
    @gość: ps 2: a komunikacja w stylu w cztery oczy jest wazna, bo ona jako jedyna potrafi tak wprawde rozwoiozywac problemy i nieporozumienia, przez nei jedna szczera rozmowe oko w oko mogly by byc ogromne konflikty rozdmuchane w wiatr, to jest esencja moich mysli na dzien dzisiejszy :)
     
  •  
     
    @gość: ps: wiesz co jest zle w naszym niby z postepem idacym spoleczenstwie, ale to na calym swiecie, brak komunikacji, ale nie mam na mysli tutal komunikowania ze soba za pomoca mobil telefonow via sms, czy via messanger, lub facebook, twitter, czy innych podobnych social networks. mam na mysli raczej ze brak komunikacji pomiedzy ludzmi takiej prawdziwej oko w oko... chyba wiesz co mam na mysli :) milych snow :)
     
  •  
     
    @gość: maja w instynkcie lub odpatruja sobie od matki. conajmniej jakie sa swiata ciekawe to jest niesamowite, chetnie by wszedzie weszly i trzeba pilnowac, tak aby sobie krzywty nie
    wyprawily. a jeszcze raz nikogo nie wywalam z mojego bloga, nawet gdy dostane negatywna krytyke, przecierz kazdy moze miec swoje zdanie, zyjemy w demokracji, conajmnie ja, tka uwazam. nie bylam bym w stanie nigdy do ciebei napisac spadaj z mego bloga czy cos w tym stylu. to by tylko zle o mnie swiatczylo, zrobla bym z siebie niekonstruktywna zacofana idiotke. ok koncze, bo sie zbytnio rozpisalam ale zycze tobie milej nocy. :)
     
  •  
     
    @gość: na temat tego wlasnie mezczyzn jest nie warte moich mysli, nawet nie warty ten zwiazek jest wspomnieni. nie mam na mysli tego mezczyzny o ktorym ci wpsominala,ze dzieli nas taka odleglosc, bo na tej osobie zalezy mi bardzo. ta osoba zrobila cos wspanialego w dzien smierci mojej mamy. chetnie i wyslocham twoich histori lub doswiatczen z ta piekna plecia, moze i bede w stanie cos zaradzoc, cos co pozwoli ci odnalesc ochote na wejscie w zwiazek z kobieta, ktora okaze sie ciebie godna, to znaczy, ktpora bedzie o cieplym, dobry sercu, ktora bedzei potrafila ciebie w kazdej sytuacji zrozumiec, ktora niebedzei twoich pasji i hobbies blokowala i ktora bedzei ciebie wspierac w tych dobrych zarowno jak i w tych zlych czasach. kobieta, ktora obdarzy ciebei kompl. zaufaniem i nie bedziesz musial sie czego kolwiek obawiac. sa takie kobiety.
    odboscie kotkow, tak chodza, ale owszem trzeba je uczyc jsc pokarm koci, bo od samego tegonei potrafia, chodzic one same sie nauczyly i te ine czynnosci
     
  •  
     
    @gość: owszem zrozumialam, ze pisales w metafach odnosnie tez dobra i zla. nie martw sie, ze mam ciebie jako kogos, kto ma psychiczne problemy, ale tak prawdo piszac, ten swiat jest dzis tak szybki i pelen stresow, ze kazdy z nas ma slaba psychike. wiele ludzi wpada w tzw. burn ou, to jest kompl. wyczerpanie psychiczne jak i fizyczne. choroba naszych czasow... ktora pozera. mysle, ze obydwie plecie sie wykozystuja, nie sa szczere dla siebie. bo jakos niemal kazdy dzis stara sie wszystko robic na swoja korzysc i tak bywa w niemal kazdym zwiazku. wiele maluzenstw sie rozpada, dziwne ze kiedys tak nie bylo, owszem ludzie sie wzajemnie zdradzali itd. tez byly przypadki ale w dzisiejszych czasach, to jak bybylo modne sie zenic i rozwodzic. to idzei para ze soba. i ja tez doswiatczylam zlego odnosnie mezczyzn, przyznaje sie. w sumie ostarni zwiazek szufladuje dzis jako najwiekszy blad, bo byl totalnie chorym zwiazkiem, i o danym mezczyznie nie mam ochoty tracic ani jednego slowa, kazde slowo
     
  • awatar
     
     
    gość
    Chciałbym też wyraźnie zaznaczyć, że nic mi nie dolega psychicznie. Widzisz, Ty też mnie nie zrozumiałaś a ja pisząc o walce w nas zła i dobra użyłem przenośni, metafory dla wyrażenia tego co dzieje się we mnie. Czasami dopada mnie egzystencjalizm zresztą chyba jak każdego. I jak każdy, zapewne, mam większe czy mniejsze doświadczenie z kobietami. One krzywdziły mnie ale ja również to czyniłem. To już dłuższa historia i raczej nudna. Wiedziałem, że kotów nie da się nauczyć latać :) ale rozumiem, że to było przejęzyczenie, chociaż dość śmieszne to urocze. Przepraszam, chciałem jeszcze odnośnie tych kotków zapytać ale bez podtekstów i uszczypliwości, czy w Niemczech trzeba je jednak uczyć chodzić i jeść? :) Pozdrawiam :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: Ty tam, on tu. Kobieta zawiedziona i mężczyzna bez woli. Miłość, która czeka jak mały kociak u waszych stóp. Nawet ptaki mają swoje gniazda, lisy swoje nory a o ileż są większą marnością niż miłość. Znam tylu fajnych facetów, którzy zmarnowali się przez kobiety. Znam tyle świetnych kobiet, które wymagały "Księcia na białym koniu" a wokół tylko jeźdźcy bez głowy. A oni głowy tracili również dla tych kobiet. Komuś bardzo źle, patrzy więc na drzwi. I nie otworzy je nikt. Dlaczego nie? Nie wiem, sam tak często mam i zastanawiam się dlaczego to właśnie ja, pierwszy, nie otworzyłem ich zapraszając szczęście do siebie. Tego nie zrozumiem i dlatego Was też zrozumieć nie potrafię. Ogólnie to ja jakoś nie rozumiem kobiet. Nawet nie potrafię z nimi rozmawiać. One więc mnie ignorują nie rozumieją. Nawet Ty dałaś mi do zrozumienia, że piszę jak poeta :( Sorry ale ja taki jestem a pisząc na Twoim blogu bezimiennie myślałem, że chociaż tu będę mógł wyrażać siebie bez ograniczeń, swobodnie.
     
  •  
     
    @gość: piszsz, ze przedwczoraj wyfgral ten zly w tobie, czyli masz dwa oblicza a moze dwie osoby tkwia w tobie... nie wiem czy tobei cos szycofrenia lub biopolarne schorzenia mowia, moze to jest to... a moze mecza cie te dwie osoby w tobie, moze powines cos z tym zorbic. moze jakas pomoc profesionalna, to nic zlego. nei oceniam ciebie jako zlego, nikt sie zly nie rodzi, zla sie ludzie wprost ucza przez zycie... ok musze spac, bo sie czuje i tak i tak oslabiona a kazda minuta snu sie liczy co nei prawda, wyspany zlowiek funkcionuje sprawniej i mysli swiadomej... pozdrawiam :)
     
  •  
     
    @gość: jego strony i weisz co mnnie smuci, ze wrocilam do niemiec i sie poklucilismy i mi go brakuje i jestem tu jak w klatce bo mam tu moje zycie i nie moge tak z dnia na dzein pojechac do pl i z nim wszystko wyjasnic, wiesz jak to boli... moze i wiesz. ciekawa jestem, czy i ciebei zycie pokrzywdzilo. mysle conajmniej, ze masz tez wiele temu swiatu do przekazania i moze bylo by super, gdybyc zalozyl soebi tutaj bloga i wyglaszal otwarcie swoje zdanie, pomysly i kryttyke... ja jestem za, abys zalozyl tu bloga... ok koncze, bo juz puzno i jestem zmeczona dzisiejszym dniem, ktory byl stresowny, mam jakis problem ostatnio ze zdrowiem, dzis mi sie tak nogi plataly ze upadlam i mam ogromnego siniaka na kolanie i boli ;) milo mi z toba pisac :)
     
  •  
     
    @gość: oraz krytyke :) ja tez potrafie ostro strzelac z krytyka tylko staram sie byc objektywna i konstruktywna nei obrazajac z gory innej osoby zwlaszcza mi obcej :)
    podoba mi sie twoje metaforyczne porownanie mnie do falujacej lekkiej wieranki... tak, moje zycie jest jak taka falujaca wieranka z wszystkimi "ups and downs". ale zawsze sobei mowie, ze inni maja sie na tym swiecie o wiele cierzej i nie moge sei jedynie na moim losie koncentrowac i stac sie taka sucha i egoistyczna, tylko potemu bo los nie zawsze jest w tym zyciu dla mnie zchlebny... to bylo by nie fair wobec innych. wiec jak moge to pomagam i wspieram i robie to co w mojej mocy, nieznaczne czy to sa finansowe i materialne zeczy czy wprost slowami czy dotykiem. wiesz co w tamtym roku mialam latem najpielniejszc moment otrzymalam taki komplement od meszczyzny, ktory byl wyjatkowy i nie zapomne nigdy. w pewnym momecie pocalowal mnie w czolo jak moja glowa na jego rameniu byla oparta. nie byla przygotowana na taka akcje z
     
  •  
     
    @gość: tak, kotki juz chodza troche jeszcze nie poradnie i smiesznie to wyglada ale tak. maja 3  1/2 tyg. do 8 tyg. minimalnie musza byc przy matce. od tego tyg. ucze je tez jesc kocie jedzenie, mokre. pech, dzis, bo w moim domu mieszkajacy brat wypuscil ich matke na wieczor nie myslac a do tej pory kotki nie mam i tak jestem w lozku z 4 malymi kotkami, ktore ssaja moje palce gryza mnei drapia i chca sie bawic i tlulic, wedruja po lozku a moje 4 rece sa za malo. wszedzie ich pelno, licze na to ze kotka jeszcze dzis wnocy wroci. na szczescie jeden usypia :)
    alez poeta z ciebie jest... i widzisz lepiej tak niz komulowac calo zlosc, o osobe, ktorej sie nie zna, czasami trzeba miec takie troche "think pink!" podejscie do swiata, nawet gdy los daje ci kolejny raz w buzie :) przekonalam sie, ze te podejscie do swiata jest o wiele lepsze i mniej stresujace. ach, poczemu miala bym ci napisac, ze masz sie wynosic z mojego bloga, kazdy ma prawo sie artykulowac jak chce i deklarowac swoja opinie
     
  • awatar
     
     
    gość
    Trzaska złudzeniami.

    P.S.
    Czy kotki już potrafią latać :) ???
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: jakie to słodkie, filigranowa kobieta delikatna, eteryczna jak firanka z woalu, taka jak wisi w moim oknie. W blasku dnia ulotna, przeźroczysta, falująca lekko w rytm niepokornego wiatru-przelotny widok. W nocy czy nieznośną pogodę ona białą swą poświatą, przynajmniej w tym oknie cały ten brzydki świat przesłania, urokiem odgradza, uspokaja. Jesteś tą firanką, tylko że taką- na duszę. Nie wiem co ściągnęło mnie na Twojego bloga. Może to przypadek a może przeznaczenie.... Przede wszystkim nie kazałaś mi stąd stanowczo i ostro spadać, do czego miałaś prawo. Nawet nie dałaś delikatnie do zrozumienia, żebym sobie poszedł bo Ty musisz już biec bo na Ciebie gdzieś ktoś tam czeka. Pozwoliłaś zostać a ja się rozgościłem, usiadłem w miękkim fotelu w przytulnym pokoju z firankami z woalu w oknie. Poczułem się jak w domu. Za to Ci dziękuję.
    Wiesz, w moim mieszkaniu nie jest tak przytulnie i miło. Tu jeśli już ktoś puka do drzwi to jest to tylko przeciąg, który trzaska drzwiami.
     
  •  
     
    @gość: jestem, 160 i obecnie 43 kg wazaca jak kolezanka mi wspomina krucha osoba, ktora sobei bierze niemal wszystki do serca, i ta osoba gdy ona mi cos zlego mowi, to sie zadreczam i jest mi cieszko. wiec nie mam tez skrzydel, aby latac ale staram sie byc zawsze kilka cm ponad ziemia conajmniej moimi myslami i tym co robie dla innych. tu nie chcodzi tylko o wlasne szczescie... ale niestety egosici byli, sa i zawsze beda. a co ciebei zprowadzil tak fakten tu na ten blog jako goscia i na moj profil... jestem troche ciekawa
    ok pozdrawiam milego dnia ja w kazdym badz razie mam kotke i 4 malenstwa i teraz idziemy do ogrodu uczyc kocie latac :) pozdrawiam :)
     
  •  
     
    @gość: zostawaly moje zwoazki rozbijane przez trzecie osoby, tak a byly to kobiety. a teraz jest ktos o kim niepotrafie zapomniec... ale to jesst trudnemysle, ze on sam nie wie czego chce. oboje nie wierzymy w milosc, bo chyba oboje zostalismy pokrzywdzeni przez milosc, ktora ma i okrutne oblicze. a ty zdaje mi sie tez zostales przez jakas kobiete pokrzywdzony, bo tak wczoraj sie na mnie rzuciles... :) a wiec suma sumarum swiat jest chory i zmierza coraz to szybciej ku eliminacj siebie przez species ludzka, ktora dziksza w zachowaniu od dzikiego zwierzaka. zwierzeta maja respekt przed soba, a jeden czlowiek przed drugim nie i to my niby jestesmy ta rasa z naj bardziej rozwinietym umyslem. hmmmmm...
    moje uczucia do tej specialnej osoby, sa chyba uczuciami moge je opisac w sumie jako nieszczesliwymi, bo zawsze gdy jest dobrze dochodzi do jakis nieporozumien i gdy wyjasniamy to i tak cos sie dzieje znow i jest zle... to wymaga ogromnie wiele sily od mnie a uwierz mi nie mam sporo sily.
     
  •  
     
    @gość: krzywdy i nie wolno sprawiac slabszym bolu. tego mnie nauczyla moja mama sprawiedliwosci i szacunku wobobec slabszych. i tak staram sie byc.
    mysle, ze zele przezycia ale i tez dobre momenty uksztaltowaly moj charakter przez lata. nie bylam nigdy ta najpiekniejsza dziewczyna w klasie i nie zboeralam laurow za wyglad. musialam sobie inaczje radzic, musialam byc madrzejsza i szybsza od innych. inne mialy sie latwiej ja juz od zawsze musialam walczyc o wszystko. niepowiem, ze zyje w biednych warunkach, nawet moge powiezdiec, ze jest mi dobrze ze moge sobie spelniac zyczenia i pozwolic na luksusy. ale i nie zapominam o biednych o tych, ktorzy nie maja co jest i pic. mysle, ze pieniadze psuja bardzo charakter, moge dac mnostwo przykadow, ale sie powstrzymie. wiem, ze kiedys opuszcze niemcy w kierunku afryka. skladalam applikacje do unicef centralan siedziba organizacj humaniternej znajduje sie w coloni. milosc nie byla nigdy laskawa do mnie, jakos mi sie nie ukladalo, zawsze
     
  •  
     
    @gość: tak dlugo jak egzystuje na swiecie populacja (rasa) ludzka tak dlugo trwaja walki i wojny, to jest natura ludzka. ludzka zazdrosc, chciwosc, podlosc, materializm, faszysmus, antysemityzmus, zlosc dozenie za jeszcze wiecej, sila panowania nad slabszym... przez te wlasnei rzeczy i kilka innych rzeczy tocza sie wojny... 30 letnia wojna, pierwsza wojna swiatowa druga wojna swiatowa,vietnam, irak, i wiele wielcej ktore nie wmienilam, bo i tez te ale wojny pomiedzy plemionami w afryce a teraz korea... tego nie da sie zmienic i ja tego nie zmienie i dalai lama czy zaden papiez katolicki czy zaden obama itd. ludzie chca byc coraz to bogaci coraz to doskonals, swiat zmierza coraz to bardziej ku egoismie totalnym. przecierz sasiad z sasiadem nie rozmaiw, bo cos tam sie jest, jakas drobnostka, co nie od tego sie to juz zaczyna.
    ja nie jestem idealna mam mnostwo bledow, nie wszystko co robilam do tej pory bylo dobrem. ale staram zawsze pamietac, ze nie wolno wyprawiac drugiej osobie
     
  • awatar
     
     
    gość
    walki ale- może mi odpowiesz- skąd brać na to siły, dokąd zmierzać, dokąd podążać? U Ciebie jakby jest to jasne. Czy to może jest miłość o której tu wspomniałaś? Jaki jest sens życia, proszę powiedz.
     
  • awatar
     
     
    gość
    końca tej odwiecznej gry pomiędzy Dobrem i Złem nie będzie.Zamach bombowy w Bostonie, niezależnie od tego, kto i dlaczego go dokonał, pokazuje niezwykle wyraźnie, że marzenia o końcu historii i kantowskim „wiecznym pokoju” można włożyć między bajki. Wojny będą się toczyć i to nie tylko gdzieś na końcu świata, ale także w centrach naszych zachodnich miast, tuż obok nas a także w nas samych. Przemoc i wojny, nieprzewidziana śmierć z rąk szaleńców i ideologów jest wpisana w nasze życie. I nie ma przed nią ucieczki. A to wymusza – u myślących ludzi – porzucenie złudnych marzeń o „doskonałym człowieku”, który jeśli tylko stworzy mu się odpowiednią przestrzeń społeczną, to wyrzeknie się zła i przemocy. Niestety tak nie jest i dlatego są potrzebni tacy ludzie jak Ty: cierpliwi, delikatni ale konsekwentni w postępowaniu, silni moralnie z czystym sercem. Gdyby tych zabrakło to beznadzieja taka, jakby Królowie Trzej poszli i w tamtą grudniową noc nic nie znaleźli. Rozumiem konieczność ciągłej wa
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: Cześć. Ogromny natłok myśli, szarańcza słów z Twojej strony :) ciężko się odnaleźć w tej płynności  myśli Twoich :) Ale zacznijmy od początku- przeczytałem co nabazgrałem i nie było to miłe tak, że jeszcze raz przepraszam. Czasami głowa ma dość dnia. Turkoce w niej łomot starego-ja ciężko znieść myśl, że wciąż dąży się do zła. Dlatego nie dziw się jak padają potoki słów, złych słów a jedynie wybacz. Siebie nie poniżam, nie. Mam swoją dumę i szacunek, które biorą jednak niekiedy górę a czasami nie. W tej prywatnej, własnej wojnie nie ma nikt większych szans, nie ma wygranych ani przegranych. Raz wygrywam ja a raz ten drugi- też ja. Jeden jest zły drugi dobry. Wczoraj wygrał ten zły i padł cień- na Ciebie. Dobrze, że to byłaś Ty i jakby nie zabrzmiało to brutalnie, powtórzę, dobrze, że trafiło na Ciebie. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta bo są w Tobie rozum i uczucia, z tego jesteś zbudowana więc tak jak to w bajkach bywa- dobro pokonało zło :) Ale, jak sama doskonale wiesz, ko
     
  •  
     
    @gość: a ta aby udowodnic... budujemy mega fabryki, architektonicznie staramy sie non stop zaskakiwac formami i granice przekraczac, wysylami misje na ksierzyc i w kosmos, wynajmujemy technologie, ktore czasem nie przynosza wielkiej porzytecznosci, a wiesz czego nie potrafimy wyleczyc ludzi umierajacych np, na raka lub aids... i jakie marne swiadectwo to jest dla ludzkiej populacji... to jest chyba wazniejsze niz co kilka miesiecy nowe iphone, czy nowy model auta, lub gigantyczny budynek gdziesz w dubaj... co nie prawda, to sa moje plynosci mysli...
     
  •  
     
    @gość: bowiem to poczemu takie ponizanie samego siebie i karcenie sie w jakis sposob, gdy piszesz, ze jestes sciemniaczem, glupkiem, lajdakiem i te inne. widzac to pod aspektem psychologicznym, cos pokrzywdzilo cie w zyciu, pewnie pewna kobieta... co nie prawda... ale uwierz, sa inne kobiety, ktore nie rania, ktore maja czyste serce, maja bledy ale sa szczere i jestes warty takiej kobiety uczuc. czasem zakoc***emy sie wlasnie w tych nie odpowiednich czy uganiamy sie za takimi a potem za puzno jest gdy juz uswiadamiamy sobie, ze dana osoba nie jest dla nas dobra... wiesz przypominasz mi kogos, na ktorym mi barzdo zalezalo... i nie byl to mezczyzna z ktorym bylam w zwiazku partnerskim, to byl inny mezczyzna inna forma nie wiem czego, bo sama nie wiem :)
     
  •  
     
    @gość: dziekuje, niezapomina sie nigdy, gdy ukochana osoba odchodzi z tego swiata, aby isc inna sciezka. byloby to smutne, gdybysmy z prochem naszchy ukochany wraz nasza pamiec o nich gleboko pogrzebali. nie wiem czy jestem sam na sam przeciw calemu swiatu, moze przeciw niesprawiedliwosc, przeciez caly swiat nie jest korupcyjny i sklada sie z istnego zla. optymistka... nie wiem mam tez moje pesymistyczne strony... skad sila nie wiem skad... moze mam nature jak ten ptak feniks , ktory z swojego prochu zmartwychwstaje... jakas sila we mnie tkwi. a zatem czemu okreslasz sie jako lajdak... egoizm i materializm, taka nasza populacja jest, swiat zmierza ku temu bardziej i bardziej ludzie sa egoistami, oszukuja, dokuczaja, obgaduja, zabijaja, teroryzuja, upakarzaja itd.... to jest chore... nie wierze w taki swiat i tyle... skad masz na mysli ze i przez milosc zostalam pokrzywdzona...
     
  •  
     
    @DemolitionDuck: tez tak sadze, ze to natura mezczyzn jest... zawsze sie ogladaja za tymi w szpilkach i wymalowanymi i w mini czy micro hot pants, a deklaruja, ze wola naturalne. choc musze sie przyznac, ze ja sama tez chodze na obcasach, bo wprost uwielbiam a odnosnie makijazu wybieram ten naturalny na codzienn a na specialne okazje ten z takim specialnym wrrrrrrr :) meska atura jest czasem nie do pojecia ;)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: przykro mi z powodu Twojej mamy. Czy w związku z tym czujesz się samotna i w dodatku jakby zrzucono Cię tu któregoś dnia, by być jakby sam na sam na resztę świata? Wydaje mi się jednak, że to już za Tobą. Najbardziej też zaskoczyło mnie, że mówisz o egoizmie i materializmie. Jakże bardzo i ja to widzę a już myślałem, że tylko ja. Najwyrażniej jest ktoś jeszcze. Nawet widzę, że i miłość się skorumpowała. Z jednej strony szkoda, że tak bardzo życie Ci dokuczyło ale z drugiej  ukształtowało bardzo ciekawy i potrzebny charakter. Skąd jednak w Tobie tyle optymizmu, że zdołasz zmienić ten chory świat? U mnie nawet silnej woli brakuje. - pierwsza lepsza k.rew i puszcza się i łajdaczy.
     
  •  
     
    ja miałam kiedyś znajomych (kolegów), że niby tutaj mówili, że lubią naturalne dziewczyny i w ogóle ale na ulicy oglądali się za dziewczynami w mocnym makijażu, na szpilkach, w sukience, itp. także to chyba już taka natura faceta ;)
     
  •  
     
    @gość: nie jestem sie panoszaca kobieta, a gdzie wystepuja takie panoszace sie kobiety, moze wogol ciebie...;) moze kierujesz sue jedynie wygladem kobiety a nie jej intelektem... dlatego natrafiasz na takie pruzne "laski" :) ale masz ogolnie racje jestem inna i jestem dumna z tego... moj swiat jest moim swiatem i kto mnie zna ten akceptuje nie wpelniu lub nienawidzi mnie... a dyskusje ze mna malo kto wygrywa :) przypominasz mi tylko kogos, kogo znam i kto pytal mie sie jaka ja jestem...
     
  •  
     
    @gość: angazuje sie bo to moj zywiol ;) daje mi to wielka satysfakcje, ze w maly sposob moge ulepszyc ten chory, pelny egoismu i materializmu swiat...
    moge w kazdej chwili udowodnic wszystko. nie boj sie wyratowalam juz jednego chlopaka , ktory byl neonazista, ja jako urodzona polka z 4 naziz w taxi i nie balam sie, ze mnie zabija... a spiewali deutschland deutschland ü... a ja wbrew ich przeglosilam einigkeit und recht und freiheut fü das deutsche vaterland... itd. a wiec twoja krytyka mnie nie zabije, czasem sie boie moich sil. wiesz to jest calkiem inaczej, gdy tracisz ukochan osobe, gdy odchodzi a wiesz ze nie wystarczyly twoje starania. moja mama zmarla na raka, wiec to nie ty jestes potworem, tylko rak :) a teraz nie jestem obrazona i przyjmuje przeproszenie czy cos w tym stylu co mialas na mysli...
     
  •  
     
    @gość: nie zalecam rozgryzania mnie, rozgryziesz sie i zniszczysz sie niz ci sie kiedy kolwiek uda mnie rozgrysc czy opanowac moja plynosc mysli... bowiem nie jestem taka jak je okresliles hotnestka, ktorych swiat kreci sie jedynie wokol glupotek. wiem, blog jest o modzie, bo to jedna z moich pasji. mam moj charakter, krztaltowalam go przez lata i doswiatczylam wiele zla i niesprawiedliwosci i bolu wiec angazuje sie... staram sie byc sprawiedliwa. moja argumentacja ma rece i nogi, tak jak miewaja sie wyrazac iemcy, gdy argumentuja z sesem ;) bawisz sie w podchody... mmm ale czy sam sie w taki sposob nei oszukujesz, czy nie uciekasz przez kims czy czyms a moze przed samym soba. widocznie natrafiasz a moze i celowo wybierasz takie nieddojzale, glupowate kobiety, ale u mnie natrafiles na granit ;) argumentacja twoaj byla dosc obrazajaca ale potrafie dawac kontra w sesowny sposob bez obrazania przeciwnika :) to jest chyba najwazniejsze gdy sie szczela krytyka :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78:no przepraszam ale to wszystko było konieczne, żeby wykluczyc pewien rodzaj dość ostatnio czesto panoszacych się kobiet.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: ciężko cię rozgryźć :)bardzo to zresztą wciągające. Przyznaje, na początku chciałem Cię zmanipulować i użyłem małej prowokacji(z brzydkimi Niemkami)również chwytu z podtekstem seksualnym oraz próbę zdyskredytowania i ośmieszenia. Ciekawe, że jeszcze się nie poddałaś i ciągle bronisz :) Jesteś bardzo interesująca i równie ciekawy jest Twój świat. Ja to taki cwaniak mentalny, szyderca i głupawiec a nawet sciemniacz seksualny więc nie dziw sie proszę, że tak postąpiłem. W zasadzie sorki jak Ci dokuczyłem czy obraziłem. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że w zasadzie trafiam na takie głupawe hotnastki a porozmawiac można z nimi co najwyżej o głupotach. Ty jesteś inna. Poważnie, tak bardzo angazujesz się w tą pomoc innym? To mnie zainteresowało. Tak, jestem facetem.
     
  •  
     
    @gość: domagasz od mnei dowodow mojej angazacji a potem nie, nie potrzebuje i nie interesuje cie. wiec cpo to za zmroczenie :) mysle ze nie masz odwagi sie tu okazac jako realna osoba, bo masz cos do ukrycia i wolisz nalatywac innych swoim gniewem. ale ok, twoja sprawa, twoje zycie, widocznie jestes niezadowolona z niego i nie akceptujesz siebie samej... wolisz sie kryc, oceniac innych, obrazac innych... hmmm i co ja mam o tobie pomyslec??? ze jestes wiarygodna osoba, wbrew... zyj sama i daj zyc innym... uniwersum jest bez granic wiec...
     
  •  
     
    @gość: hmm... a wiec skolasz ogon... tyle na temat szczerosci... czy to ja zaczelam z obrazami i nasmiewaniem sie wyrazaniem sie zle o niemkach w stylu, sa brzydkie bez czy z makijazem, o sugerowaniu mi milosci-francuskiej... bowiem ciekawa jestem jak ty bys sie potafila wyslowic w jezyku, ktorego nie uzywasz zazwyczaj dzien w dzien i gdybys musiala sie kilka lat temu od nowa nauczyc tego jezyka sama... nikt nie musi przed mna schylac glowy, bo w to co sie angazuje dla dobra innych, to jest moja decyzja i nie musze robic publicity bez ustania dla moich dobrych czynow... kto wie ten wie a udowodnic zawsze moge... i sie nie obawiam niedowiarkow. a wiesz, ze otwarte rozmawianie i publikowanie danych tematow tez moze pomagac, tak... bo ludzie zaczwieksza angazacje. nieufnosc wobec innych, tak jestem nieufna wobec, kogos, ktory tak ostro z flinty szczela a maskuje sie rola goscia... moze masz jakies tajemnice do ukrycia i obawiasz sie demaskowania. bywa tak... najpierw to sie praktycznie
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: dlaczego żądasz ode mnie ujawnienia się? Co to za wymóg? Skąd taka nieufność i dlaczego samo pokazanie twarzy gwarantowałoby wiarygodność? Dlaczego wyrażanie się jako incognito miałoby być mniej rzeczowe czy prawdziwe? To jakaś niedorzeczność, że w tych czasach nikt już nikomu nie ufa. Co do Twojej tu wyolbrzymianej- a może faktycznie nie- deklaracji o pomocy to nie chcę i to absolutnie żadnych od Ciebie na to dowodów. Nie obchodzi mnie to. Oczywiście jeśli tak jest to chylę czoła ale o wiele bardziej cenie skromność i powściągliwość gdyż wtedy wiadomo, że ktoś robi to z potrzeby serca a nie na poklask.
     
  •  
     
    @gość: a gdy tu juz sie na blogu ujawnisz to bez problemu moge ci wyslac dowody w formie pisemnej na moja angazacje humaniterna...
    ps: jeden przyklad, nawet sie w polsce angaz8uje wobec ukochanej przyjaciolki, ktora jest sama z coreczka i sie rozwodzi, wspieram ja jak moge i nie tylko materialnie zarowno i moralnie, ale i ona chetnie ci to potwierdz... i cala pomoc ktora moeg oddac innym jest u mnie bez zadnych oczekiwan i kto mnie zna ten wie o tym dobrze i wie co robie...
     
  •  
     
    @gość: ja nie mam problemu z pisaniem tutaj pod wzgledem ujawnienia mojego originalnego zdjecia, ukazac moja twarz...
     
  •  
     
    @gość: wiesz co mam bardzo fair propozycje dla ciebie, zaluz sobei tutaj bloga, wstaw twoje realne zdjecie, nie tam takie jakies fikcyjne sciagane z internetu, bo strasznei sie maskujesz za twoim anonimowym wystepem tutaj ;) a potem wiesz moszna fair ponegocjowac odnosnie dowodow mojej humaniternej pomocy wobec ubogich... conie prawda, mysle ze to jest badzo fair deal... gdy ukazesz swoja tozsamosc calej community bloga i mi... spewnoscia zainteresowane osoby znajada sie do dyskusji na rozmaite tematy i podziela sie zdaniami odnosnie twoich pogladow i oczekiwan do polityki i eu i humaniteronsci, odnosnie brzydkich niemek itd.  jest wieel ciekawch topic's tutaj i inni tez chetnie podyskutuja z toba... a wiec zapraszam ujawnij sie nam i pokaz twoje oblicze na blogu :) to tylko fair :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: o czym ty tu piszesz- o jakichś akcjach humanitarnych hahahahaha nie bądź śmieszna. Założę się, że to tylko czcze gadanie jakiś rodzaj uciszania swojego sumienia. Wytłumacz mi czym się różni pomaganie dzieciom na swoim podwórku od jakichś tam akcji humanitarnych zakrojonych na miliardy euro. Czy tu należy stopniować, wartościować skalę pomocy. NIE. Ale ty do tego dążysz co wzbudza moją wielką nieufność do ciebie. Wnioskuję, że tylko dużo potrafisz mówić a o prawdziwej pomocy tzw. "wdowim groszu" nie masz żadnego pojęcia. Tak zazwyczaj jest z tymi co to wzniośle mówią a niestety nic nie robią.
     
  •  
     
    @gość: ps: nie interesuja mnie tam jakies rankingi czy cos w tym stylu, o niemcach itd. sterotypowe myslenie... ja wiem co ja robie dla innych i to i wystarcza kompletnie. ranking sa przeprowadzane na temat chyba wszystkich opulacji i maja na celu udowodnic innym kraja bledy ich konkurentow :)
     
  •  
     
    @gość: zalloz sobie tu bloga, to mozna podyskoutowac, pofilozofowac, wymienic sie strumieniami mysli odnoscie  takich tematow... zachecam :)
    ps: a tak wiesz pisze moj blog jak cche, bo pisze go dla swiata, pisze go bo mialam cieszkie czasy, wiesz jak to wogole jest jak ukochana osoba umiera na raka, jak walczy sie o jej zycie oto aby nei odchodzila, jak szuka sie ratunku i nie dowerza sie ze nie ma opcji, ze trzeba dac ukochanej osobie odejsc.. wiesz jakie to sa bitwy, jakie walki i nie tyko moje... a wiec... zakladaj bloga to podyskutujemy :)
     
  •  
     
    @gość: nie byla szczera wobec eu odnosnie ich plynosci platnej ich zdolnosci kredytowych... a  kto placi najwiecej za takie kraje i inwestuje w slabszycz z uni... kto niemcy i francja... tak co nie prawda... cale euro nie jest dobrym rozwiazaniem ale ok... eu nie byla stworzona na takie cos, to byla orgganizacja, ktora sie kiedys jedyie plnosciami spraw exportu i importu zajmowala i nowa koncepcja eu nie zostala zbytnio dobrze na wszystkie ewentualnosci rozpracowana... byc zadowolona, ze zyjesz w polsce a nie w kraju trzeciego swiata i masz co jest i pic... bo prawdziwa elitarnos miewa sie w spolecznym udzielaniu i wspieraniu ubogich jak tylko sie da i nie tylko pisaniu sobie o tym...
     
  •  
     
    @gość: a ja nie mieszkam w polsce i wiem, ze sytuacja dzieci w trzecim swiecie jest o wiele ostrzejsza i powazniejsza niz w europie. owszem sa ubogie rodziny i bezdome dzieci i w polsce ale i tez w zachodnich dzieci nie maja ani dostepu do srodel wody... wysychaja. a organizm bez plynow w 3 - 4 dni wyschnie i dziecko umiera. nie ma gruntowych szczepionek, ktore chronia przd chorobami. i co powiesz na to... wojny i bitwy sa przeprowadzane przez tzw. child solider's a w polsce, czy walcza dzieci z karabinam i zostaja na wojnie zabijane, przez gluüote doroslych... co ty wiesz o polityce swiatowej i o humetarnosci, niesprawiedliwosci... w podtekscie robisz wrazenie zazdrosnej materialistki z siebie... czy udzielasz sie spolecznie, wspierasz i pomagasz ubogim dziecia materialnie czy finasowo... a wiec przestan pisac jak to tylko puste slowa... zaadoptuj dziecko z namibi, czy etiopi, z costa rica czy indi... a odnosnie eu, to nie wszystko wina politykow u eu jest... wyobraz sobie ze grecja
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: bez wartości wszystko jest jakieś takie pro-gender czyli idzie w złym kierunku.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: no tak, tak to ważne sprawy i co też ciekawe,przy okazji potwierdza się to co zawarte jest w moim wpisie, który chyba przeoczyłaś a mianowicie:"Wiesz co mówi najnowszy ranking na temat czynności szczęścia. Otóż wyniki są następujące: 1- seks, 2-alkohol, 3-pomaganie. Robione w Niemczech. I co ty na to?" Pomaganie- czynność, która jest potrzebna do szcześcia. Nie wnikam jak tam u c'b z innymi czynnościami ale ważne, że jest- pomaganie. Ale co ty mi tu będziesz opowiadać o krajach III świata jak u nas nie jest wcale lepiej. Wiesz ile dzieci w Polsce nie dojada- co trzecie uczeń nie je śniadania. Chyba zdajesz sobie sprawę jaki to ma wpływ na rozwój zarówno fizyczny jak i umysłowy. Co tu dyskutować, polityka ma ogromny wpływ na każdą niemal dziedzinę a to że cierpią ludzie to jest tego efekt. Ogólnie to ta cała UE to bagno, choćby dla tego, że dzieli na obywateli pierwszej i drugiej kategorii. Nie ma podstaw moralnych, nie szanuje się dziedzictwa i kultury narodowej, stąd też
     
  •  
     
    @gość: moglo dziennie odwiedzac przeedszkole lub szkole nauczyc sie czytac i pisac oraz liczyc, otrzymac gruntowe wyksztalcenie. choc, porozmawiajmy o takich tematach, ktore naprawde powiny poruszac i wzbudzac zainteresowanie populacji kazdego kraju...  to sa tematy warte dyskusji i wymiany sesownych komentarzy :)
     
  •  
     
    @gość: to ty sie koncentrujeswz na takie nie wazne tematy... a wiesz co prawdziwym elitarnym mysleniem jest, humaniternosc wobec tym ktorzy potrzebuja pomocy, dziecia z trzeciego swiata, chorym osoba, tego pwenie nie znasz... bo plytko komentujesz a jak proponuje tematy swiatowe to skolasz ogon i ucieczka w prostactwo wyrazania siebei... i co przejdz caly blog i zobaczysz, dyskusje sa madre i ze dana osoba mnie komentowala, zejestem piekna i to szczerze bez mojego domagana sie takich rzeczy... poriozmawiajmy wiec na naprawde poruszajace tematy na tym swiecie, czyli polityka na trzecim swiecie, apartheid, korea, poglady kjatolickiego kosciola odnosnie aborcji, kobiety w indiach, biedni znaj biedniejszych na tym swiecie, prawa kobiet w krajach isalamu, rak piersi choroba i rozwoj w medycynje zwalczajacej zchorzenia raka, hiv, aids, mozliwosci wyksztalcenia jako dziecko z afryki - jak moze kazdy z nas pomuc, a wiedzialas, ze wystarcza 31 euro na miesiac aby dziecka np. z namibia w ps dale
     
  •  
     
    @gość: ps: i taka wlasnie polityka zacheca mnie do dyskusji i rozmyslaniu sie... trzeci swiat i jego problemy... hmmm... no co i taka jestem, wiec zapraszam... chetnie podyskutuje...:)
     
  •  
     
    @gość: jak nie zlosc... a kto pisze ze niemki to paszczet i o tych burkach i o tym sexie z niemka i ze nawet w makijazu sa ochydne, tylko przypominam... to kto tu tak sciemnia... przekreca argumentacje... tak, posiadam doskonale wyksztalcenie, maniery i taktownosc... hmmm od kiedy to wszyscy niemcy sa typowo humanistycznie wyksztalceni, wielki matematyk i logik jak albert einstein... no ale :) a skad wiesz ze nie jestem oczarujaca kobieta, a widzialas mnie live na zywo... hmmmm... wiesz i nie jedna osoba twierdzi mam urok... a piekno to nie jest tylko uroda zewnetrzna, tu chodzi o wiele wiecej, wiec mysle ze ta osoba piszac mi to, szczerze to ocenila,  na podstawie moich mysli tutaj... a przez ciebie nadal zlosc przemawia... czy skarpetki i sandaly pasuja do siebie "absolu défense" ;) moja odpowiedz dla ciebie... a mioze porozmawiamy na temat prze ze mnie wybrany o humaniternej polityce w afryce, o infrastrukturach o pracy unicef i kinderdörfer sos... taka polityka mnie interesje...
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: a coś ty taka na punkcie tego seksu wrażliwa? Jakieś uprzedzenia, zacofanie? Wiesz co mówi najnowszy ranking na temat czynności szczęścia. Otóż wyniki są następujące: 1- seks, 2-alkohol, 3-pomaganie. Robione w Niemczech. I co ty na to?
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: @nessy78: Ktoś Ci tu powiedział, że jesteś  naprawdę ładna, tak? No to ja Ci powiem, że na każdym kroku widzę ładniejsze ale skoro tak się chcesz dowartościować to ok. Powiem tylko tyle, że o gustach się nie dyskutuje i to jako wykształcona i kulturalna persona powinnaś wiedzieć- czego jakoś tu nie pokazujesz. Przyznać jednak trzeba, że masz "czym oddychać".
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: jak złość co Ty mi tu imputujesz? :) :) :) No nie dałaś rady widać humanistyczne niemieckie wykształcenie. Ale zostawmy to. Może przejdźmy do dziedziny w której jesteś doskonale wykształcona. W związku z tym moje pytanie brzmi- czy skarpety do sandałów mogą być czy nie?
     
  •  
     
    @gość: przestan komulowac twoje negatywnosci na mnie tylko zajmnij sie najpierw soba i swoim zyciem z ktorego wynika, ze jests nie zadowolona, bo tak sie uwzgledina wlasnie zazdrosc o inyc szczescie czy powodzenie... to jest mizerne :)
     
  •  
     
    @gość: ta kobieta nie ma nic innego lepszego do roboty jak przesladowanie mnie i ublizanie mi... prosze, osmieszajac... wiesz ktos mi napsisal tu ze wygladam naprawde pieknie i wiesz mysle, ze ta osoba mi to szczerze prosto z serca napisala i napisala pewnosci siebei, wiec slucham sie rady tej osoby, po szacuje dana osoba bardzo, choc... :)
     
  •  
     
    @gość: mieszkam w niemczech i interesuje mnie polityka mojego kraju i charytatywne polityczne tematy wylacznie z krajow trzeciego swiata ... ja sie zloszcze czy obuzam , prosze, to kto tutaj tak sie na mnie uwziol i krytykuje niemki, uznaje je za paszczet i brzydkie, na moje slownictwo i wogole. ja nie miewam sie za ideala, wiem co umie i w czym jestem dobra, chyba kazdy tak sie ma... wiesz a tak faktem to przypominasz mi taka kobiete o imieniu monika z rudy slaskiej :) tez taka zlosc w niej siedzi :)
     
  •  
     
    @gość: no wiesz ty co a bylas w niemczech wiedziales niemki, skad takie stereotypowe schematy myslenia i pogladow przypominajace juz rasizm... :)
    a sa piekne przyklady niemek np. julia stegna, claudia schiffer, diane kruger, ursula karven, diane gärtner, romy schneider, marlene dietrich i co caly swiat jest zafascynowany tymi pieknymi kobietami, pochodzenia niemieckiego...
    nie posluguj sie takim tlumaczeniami, jak z tymi burkami i tureckimi kobietami, burki juz niemal zadna kobieta w turcji nie nosi, sa o wiele nowoczesniejsze niz ty, jako sie miewajaca chyba najpiekniejsza na tym swiecie polka artykulujesz... cos za zlosc ciebei napadla...;) no cuz i trafilo na mnie... wiesz wcale mnie to nie interesuje, polecam psychotherapie :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: och nie złość się tak już. Interesowało mnie tylko jak się odniesiesz do stereotypów bo to, że masz zbyt wysokie mniemanie o sobie to już chyba za późno żebyś zrozumiała. Skoro jesteś jednak tak doskonale wykształcona i kulturalna, to na pewno nie odmówisz i podyskutujemy. Tak więc, co sądzisz o aktualnej sytuacji politycznej w naszym kraju w kontekście uczciwości grupy rządzącej?
     
  •  
     
    @gość: co to za zlosc i zgryzliwosc przemawia przez ciebie... czy ty naprawde nie czytasz... hmmm... co pislam, zyje prawie 24 lata w niemczech, wiec jestem, urodzona polka. i tak piszesz ze slowianki sa piekne a osadzasz mnie kobiete o pochadzeniu slowianskim za niemke, za paszczet i brzydka... o to ladna hypokrytyczka z ciebie jest... prosze znajdz sobie inne zajecie i przestan wypisywac zlosliwosci moze powinas zagoscic u jakiegos terapeuty, ktory pomoze ci w sprawach samoswiadomosci... nie potrzebuje przed nikim udawac nic, jestem cosmopolitanka, a co moge za to ze umie kilka jezykow, ze mam super wyksztalcenie, maniery i kulture i ze mieszkam w niemczech, nie ja wybralam jak bylam dzieckiem, tylko moi rodzice zadecydowali... wiec przestan oskarzac, moze najpierw spojz krytyczniej na siebie... co nie... bo to zazdrosc kieruje toba piszac takie rzeczy do kogos, kto nic ci zlego nie zrobil, kogo nie znasz :) masz jakies takie zapotrzebowania :)a anonimowo chcesz sie tutaj wyzyc i cuz
     
  • awatar
     
     
    gość
    Czy Niemka w makijażu czy nie to jej nie pomaga.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: 1 % to Turczynki, których nie widać spod burki hehehehe.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: daj sobie spokój, kto by chciał z Niemką seks uprawiać O_o 95% Niemek to pasztety a pozostałe 4% to racja, ładne kobiety tyle tylko, że to Polki i Rosjanki. Daj sobie też spokój z tym, że chcesz za wszelką cenę udowadniać jak to z Ciebie filolog. Nie wiem czy znasz powiedzenie, że jak coś/ktoś jest do wszystkiego to jest do niczego.
     
  •  
     
    @gość: okazuje moja lojalnosc wobec otwartej i konstruktywnej krytki a nie takie cos zlosliwe... ;)
     
  •  
     
    @gość: i wypraszam sobei takie pisy i komentarze na moim blogu nie toleruje tego, toleruje krytyke ale nie nachodzenie sexualne...
     
  •  
     
    @gość: czytasz ty wogole moje odpowiedzi dokladnie??? bo mysle, ze nie... od prawie 24 lat zyje w niemczech co mam ci przeslac moj dowod osobisty czy o co ci chodzi... coz to za zlosc w tobie tkwi, ze sie uwzelas tak na mnie... nie wiem co ci zrobilam... ze sie tak afektujesz tutaj. moge ci udzieli korepetycje ale nie w takiej formie o jakiej ty piszesz - mialam na mysli i tylko i wylacznie korepetycje werbalna w formie pisemnej... gdy szukasz to wprost sexu to nie jestes tu raczej na odpowiednim blogu lub stronach... jest wiele takich stronek, ktore spewnoscia ciebie wiecej zainteresuja ;)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: naucz się polskiego i nie bredź, że potrafisz w innych językach bo to brzmi śmiesznie gdyż jednego dobrze nie potrafisz. Nie lubię ludzi co nie potrafią z pokorą przyjąć swoich niedociągnięć tylko brną z kolejne absurdy. Gdybyś jednak zechciała udzielić mi korepetycji z francuskiego a ściślej języka, który wszyscy rozumieją czyli francuskiej miłości- to ok.
     
  •  
     
    @gość: uppppps co to za przesady negatywne wobec blodynek... moze powinnas/powinnes dokladniej czytac moje komentarze, zyje ponad 24 lata w niemczech, do podstawowki chodzilam tylko do 4 klasy... chyba nikt nie zwraca na twoje komentarze tutaj uwagi, wiesz blogerki wiedza tutaj o tym i akceptuja ze moj polski nie jest juz idealn a wiele osob uwaz go za uroczy... wiesz bede miala wielki szacunek do ciebie gdy ty pokazesz troche aby twoje umiejetnosci w obcym jezyku moze w angielskim a potem porozmawiamy o moim polskim - ok... mysle ze to jest bardzo fair oferta... ;)
     
  •  
     
    @gość: a moze powinam ciebie zaprosic na ortograficzna i gramatyczna olympiade w niemieckim, angielskim, francuskim oraz hiszpanskim... co ty na to :) :) :)
     
  •  
     
    @beatja: mysle tze tak, ze mezczyzni nie przywiazuja takiej az okropnej wagi do makijazu, im jest naprawde wazna naturalnosc i subtelnosc. wiem od wielu przedstawicieli tej brzydkiej pleci, posdoba im sie makijaz, ale ktory jest delikatny, naturalny, w niewinny sposob otulajacy nasza twarz i podkreslajacy w subtelny sposob nasza urode...
    tez tak jakos sie mam czasami, ze gdy spotykam sie z kolezankami, to sie maluje, tak to taki wieczny "never-ending" stan, konkurowania pomiedzy soba, przyobserwowane wylacznei u kobiet. kobiety strasznei sie mierza , porownuja i krytykuja. potrafia sie najmniejszego mankamentu dopatrzec w konkuretce i upra sie i zawisza sie na tym jak przylepce :)kobieca natura... :)
     
  •  
     
    No, to zabawne, zwykle panowie wolą make-up no make-up :D hehe
    Mam kumpla co mnie zawsze opieprza, gdy umaluję się jakoś mocniej. Albo się ze mnie śmieje i mówi "No, widać, że się specjalnie umalowałaś. Niepotrzebnie". Co mnie bardzo cieszy, ale on jest jednym z ortodoksów. Mój eks, jak się umalowałam to mówił "O! Kto tak ładnie wygląda?", co w sumie mnie wk****ało, bo w głowie miała "Aha, czyli bez makijażu wyglądałam brzydko". Hehe, durna baba ze mnie :D
    Nessy, powiem Ci szczerze, że gdy idę się spotkać tylko z kumplami, to nie dbam tak bardzo jak wyglądam. Bardziej się stroję i nakładam tapetę, gdy wiem, ze będą dziewczyny, albo nawet wyłącznie dziewczyny - to tym bardziej. Hehe, duch rywalizacji:D
    Poza tym każda zaraz by zauważyła... o tu ma pryszcza... tam ma zmarszczkę. A kolesie w dużej mierze w to wbijają. Tzn zauważają, ale olewają.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78: musisz być blondyną taką z prawdziwego zdarzenia hahahahaha bo inaczej Twojego tutaj tłumaczenia nazwać nie można
     
  • awatar
     
     
    gość
    @nessy78:Ty się nie tłumacz tylko bierz się do nauki. W naszej szkole jak uczyliśmy się j.angielskiego i ktoś popełnił błąd to się dostawało ocenę 1. I teraz zanim coś napiszę po angielsku a nie jest pewne jak się to piszę to sprawdzam. Co za totalne niedbalstwo i próżność. Jak Ci się nie chce to lepiej nie pisz.
     
  •  
     
    @gość: a tak wogole, to jak taka madra jestes lub madry to chyba ci wpadlo w oko, ze pisze bez znakow polskich a wiec chyb z zagranicy pisze, co nie prawda... o ale madrosci to niestety nie kazdy musi akurat posiadac a do tego kultury brak ale ok... czasem tacy ludzie bywaja... wiec... have a lot of fun :)
     
  •  
     
    @MaBor: dziekuje bardzo, te niebieskie powieki sa bardzo ladne... a caly makiijaz jest bardzo delikatny i zwiewny... :)
    z ciekawoscia ogladne twoj blog :)
     
  •  
     
    Ostatni sliczny, ale terzevba miec wprawiona reke zeby samemu w domu zrobic takie cudo ;)


    nietypowy-blog.blogspot.com/


    Serdecznie zapraszam na mojego nowego bloga! ;*
     
  •  
     
    @gość: o krytyka w ortografi i gramatyce... wiesz uppppsss wielkie, upppppppsss...!!! wyobraz sobie, ze prawie 24 lata zyje w niemczech i do podstwowki chodzilam tylko pierwsze 4 lata w pl, wiec troche wyrozumiena... a moze chcesz edytowac moje post's, nic nie mam przeciw... :) ciekawe czy ty jestes idealna/odealny w ortografi i gramatyce obcego dla ciebie jezyka...hmmmmm... ;) :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @gość: hehehehehe zauważ co jest napisane u niej w "O mnie". Przykład "oświeconej i postępowej" młodzieży a nawet pisać toto nie potrafi- co za absurd.
     
  • awatar
     
     
    gość
    meszczyzna-co to takiego?
    Może chodziło o mężczyznę. Może zanim zaczniesz pisać bloga wróć do szkoły podstawowej
     
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków