Wpisy użytkownika nessy78 z dnia 12 czerwca 2015

Liczba wpisów: 1

nessy78
 
w nawiazaniu do moich pytan z przed kilka dni...

w krajach jak w bangladeszu gina ludzie, ktorzy szyja ubrania.

pracujace osoby w fabrykach odziezowych to najczesciej ludzie mlodzi. czesto i niepelnioletnie. wiekszosc z osob, zatrudnionych w fabrykach odziezowych ukonczyly nauke na piatej, czyli ostatniej, klasie szkoly podstawowej.

wypadki w fabrykach odziezy w azji sa na pazadku dziennym - ludzie gina w pozarach lub w wyniku zawalenia sie budynkow. w jednej z najtragiczniejszych katastrof do tej pory zginelo ponad 1100 osob, pomimo faktu, ze miliony osob na calym swiecie sledzilo poprzez telewizje i internet akcje ratunkowa i dowiedzialo sie o losie robotnikow branzy odzizowej, nie jest to zbyt odstraszajacym faktem, by bojkotowac ten business.

w azji produkuje bowiem niemal kazda duza firma, czy to
H & M, zara inditexu, nike czy tchibo, ale i rowniez polskie firmy odziezowe jak LPP dla reserved, cropp, house, mohito, sinsay czy redan dla top secret, drywash, troll zlecaja produkcje w azji.

producenci, daza bezustannie do zmniejszenia kosztow, od wielu lat przenosza swoje produkcje do panstw rozwijajacych sie. natomiast 3/4 swiatowej odziezy, ta ktora jest przeznaczona na eksport, szyta pozostaje w azji, glownie w chinach, bangladeszu, tajlandii czy na filipinach.

produkcja oplaca sie, poniewaz koszt placy wynosi zaledwie 22 centy. koszta produkcji zredukowane sa naprawde do ostacznego minimum.

porownujac koszty, ile kosztuje wyrodukowac koszule w bangladeszu a w usa powiada, ze w USA produkcja wynosi 13,22 $. wiekszosc tej sumy - 7,47 $ to koszty pracy. produkcja tej samej koszuli w bangladeszu wynosi tylko 3,72 $, a same koszty pracy to zaledwie 22 centy.

za tanie ubrania, ktore kupowane natomiast potem sa w sklepach, to de facto placa pracownicy zatrudnieni w azjatyckich fabrykach. ponad 30 milionow pracuje w niebezpiecznych warunkach za glodowe stawki, te zazwyczaj nie wystarczaja im na zaspokojenie nawet podstawowych potrzeb.

UN za poziom wyznaczajacy granice ubostwa uznal 2 US dolary wynagrodzenia dziennie. w krajach jak indie, pakistan czy wietnam pracownicy fabryk nie zarabiaja nawet tyle. natomiast zarobki w chinach, indonezji czy tajlandii sa nieco wyzsze. zatem koszty zycia w tych krajach rowniez sa wyzsze, wiec bledne kolo.

kilka lat temu w bangladeszu placa minimalna wynosila 1662 taka czyli 15,20 €, gdy wzrosly ceny zywnosci oraz koszt samego wyzywienia dla jednej osoby wyniosl 1400 – 1575 taka czyli 13,20 – 14,90 €, to wlasnie masowe protesty pracownikow przemyslu odziezowego naklonily rzad  do podniesienia miesiecznej placy minimalnej do 3000 tak wiec 28,30 €. w dlaszym ciagu jednak nie jest to suma wystarczajaca na godne zycie  - wg pracownikow z bangladeszu dopiero 5000 taka wiec 47,32 € miesiecznie pokryloby ich realne koszty utrzymania.

czas pracy jest w krajach jak tailandia, bandladesz, filipiny czy chiny o wiele dluzszy niz zatem przewidywane jest to przez miedzynarodowa organizacje pracy. w fabryce w azji dzien pracy trwa od 10 do 12 godzin, w sezonie, gdy to pracy jest jeszcze wiecej, nawet 16 - 18 godzin. nierzadko nadgodziny pracownika wynosza 150 godzin miesiecznie. ponadto 7-dniowy tydzien pracy, nie jest czyms rzadkim. zaledwie 2 dni w miesiacu maja srednio pracownicy wolne.

pracownicy fabryk takze nie posiadaja zadnej mozliwosci, by chronic sie przed nadmiernie dlugim czasem pracy. zwiazki zawodowe sa kontrolowane poprzez wladze, zatem jakiekolwiek proby uzyskania niezaleznosci poprzez dzialaczy brutalnie sie tepi. ludzie, ktorzy walcza o lepsze warunki pracy, czesto i przyplacaja ich zyciem, tak jak pewien zwiazkowiec z bangladeszu.

zatrudnieni pracownicy na umowy krotkoterminowe albo i pracujacy nielegalnie pracownicy sa pozbawieni ubezpieczenia zdrowotnego, nie otrzymuja odszkodowan ani wyplat za czas choroby.

producenci ubran poprostu oszczedzaja na wszystkim. pracownicy nie maja odziezy ochronnej, miejac czesto stycznosc z toksycznymi substancjami. pomieszczenia, w ktorych pracuja, nadmiernie zatloczone; nie spelniaja nawet tych podstawowych standardow bezpieczenstwa. wyjscia awarjne zostaja zamykane, by utrudnic pracujacym wymykanie sie.

kobiety, poniewaz to wlasnie one sa najczesciej zatrudniane w fabrykach - stanowia one od 80 do 90 % pracownikow swiatowego przemyslu odziezowego. w poszukiwaniu pracy migruja czesto ze wsi do miast w bardzo mlodym wieku, to czesto konczy sie dla nich tragicznie, bowiem dlugi czas pracy w fabrykach sprawia, ze musza pracowac i w nocy wlasnie to kiedy dochodzi do wielu przypadkow napasci fizycznej oraz sexualnej.

w fabrykach nielegalnie zatrudniane sa dzieci. w 2007 r.  wyszlo mianowicie na jaw, ze w manufakturze produkujacej w indiach odzieu dla jednej ze znanych brytyjskich marek zatrudnione sa dzieci w wieku od 10 do 13 lat.

im wiecej, im taniej i im gorsze warunki tym lepiej.
wladze przymykaja oko na nieprawidlowosci w fabrykach jak i ze nagminne lamanie praw pracowniczych. zyski z przemyslu odziezowego stanowia czesto wiekszosc dochodow panstwa.

dla bangladeszu, plasujacego sie na drugim miejscu po chinach producenta odziezy na swiecie, - generuje 80 % eksportu. w fabrykach pracuje blisko 4 milionow ludzi. wiec skorumpowani urzednicy, czesto kontrolowani przez politykow, za odpowiednie pieniadze falszuja zaswiadczenia oraz pieczatki na dokumentach potwierdzajacych bezpieczenstwo budynkow w ktorych to odbywa sie produkcja odziezy.

azjatyckie fabryki bezustannie konkuruja o cenne kontrakty z firmami odziezowymi, ciagle obnizaja wiec ceny oraz skracaja terminy dostaw. takie dzialanie wplywa nie tylo na warunki pracy azjatyckich robotnikow, ale i rowniez na jakosc produkowanych ubran. wytwarzane z coraz to gorszych jakosciowo materialow, czesto to tak tanio wyprodukowane ubrania nie wytrzymuja nawet jednorazowego utycia. skutki kupowania ubran o kiepskiej jakosci moga byc jeszcze powazniejsze, bowime nikt wprawde nie kontroluje, z czego azjatyccy producenci wytwarzaja kupowane ubrania. w 2012 r. opinia publiczna wstrzasnely natomiast doniesienia ze strony greenpeace. greenpeace odkrylo, ze ubrania ze z zara moga wywoływac raka oraz zaburzenia hormonalne. ws materialach, z ktorych szyto ubrania hiszpańskiego giganta, wykryto grozne dla czlowieka etoksylaty nonylfenolu, ftalaty jak i ze barwniki rakotworcze.

jak mozna temu zapobiedz...
mianowicie to jedynym wyjsciem jest unikanie kupowania ubran o kiepskiej jakosci, starac sie kupowac ubrania nie wytwarzane w azji, te ktore, produkowane sa w regionalnych manufaktorach.

gdyz decydujemy sie na odziez wytworzona w humanych warunkach, mozemy takze miec pewnosc, ze wiekszosc pieniedzy wydajemy na material oraz wykonanie, a nie na 200 - 300 % marze wielkich koncernow odzieowych.
  • awatar KimiB: Ostatnio oglądałam program jak wykorzystuja w chinach ludzi ktOrzy pracują dla Aple są tam też zatrudniani nieletni.Przy wydobywanie cyny dla nich pracują małe dzieci i ludzie tam giną.Smutne.
  • awatar gość: jak zobaczyłem tylko tytuł -SKRUPELNOSC przemuslu odziezowego, to od razu odechciało mi się czytać. Zniechęcenie, odrzucenie totalnie niezrozumiałym słowem już w tytule, które zapowiada kolejne babole w dalszej części, definitywnie odrzuca od lektury. Pozdrawiam.
  • awatar gość: Nessy zacznij Ty pisac w swoim jezyku bo po polsku wogóle Ci nie wychodzi i wrecz sie osmieszasz. Zreszta dlaczego nie zalozysz sobie niemieckiego bloga tylko trujesz ludzi tymi farmazonami tutaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›